"Kto żyje bez dyscypliny, ten umiera bez echa" (węgierskie)
Gości on-line: 20    
 
  21 października 2017 - wschód: 7:14, zachód: 17:41
  Imieniny obchodzą: Urszula, Celina, Hilary
 
Ludzie - Jadwiga i Janusz Toczkowie

Janusz Toczek - jak sam, z wrodzoną autoironią, kiedyś siebie określił, jest w Oświęcimiu "przybłędą". Pochodzi z południowo-wschodniej Polski, z miejscowości o wdzięcznej polskiej nazwie Nozdrzec, położonej nad Sanem, na Pogórzu Dynowsko-Strzyżowskim ("jeszcze nie Bieszczady, ale bardzo piękne okolice"). Uczęszczał do bardzo porządnej szkoły ("świetne liceum, bardzo miło i ciepło je wspominam") w maleńkim miasteczku Dynów. Stamtąd wyruszył do Krakowa na UJ, by studiować "polonistykę dla snobów" czyli teatrologię. Był laureatem olimpiady polonistycznej, dlatego mógł sobie wybrać kierunek, którego nazwa najbardziej mu się spodobała.

W tym samym akademiku, co on, mieszkała studentka pedagogiki, rodem z Nowego Sącza, Jadwiga, z którą na piątym roku studiów, czyli w 1981 r., szczęśliwie połączył się węzłem małżeńskim.

Po studiach szukał pracy i od koleżanki usłyszał o możliwości znalezienia takowej w LO w Oświęcimiu. Dyrektor Graboń otaksował go wzrokiem i stwierdził, że... można spróbować. I tak już zostało do dnia dzisiejszego. Od września 1981 r. zamieszkał więc Janusz Toczek w Oświęcimiu, ale sam. Małżonka z pierworodnym Marcinem dołączyli po roku.

Ten, wymuszony warunkami zewnętrznymi, okres rozstania na początku ich wspólnego życia spowodował, że niechętnie się od tego czasu rozstają. Ponieważ Januszowi bardzo zależało, by pracę w Oświęcimiu otrzymać, złożył dyrektorowi ofertę, iż będzie prowadził szkolny teatr. Od razu zaczął pracować z uczniami nad scenariuszem, ale zaczął się stan wojenny i wszystko wyhamował, zamarło. Zawiesił swą działalność także DKF, który już wówczas J. Toczek prowadził.

Po okresie marazmu przyszedł czas, że trzeba było się otrząsnąć. Toczkowie, już razem pracujący w LO, zaczęli robić spektakle, które z początku nie wychodziły... poza mury szkoły. Pierwszy spektakl to swobodna, trochę uwspółcześniona adaptacja staropolskich komedii i fars pod wspólnym tytułem "Nędza z bidą z Polski idą". Potem ambitna starohinduska baśń "Siakuntala czyli pierścień fatalny" Kalidasy , z którą mierzył się sam Jerzy Grotowski. W 1985 r. zespół przyjął nazwę "Na Stronie" http://www.konarski.edu.pl/~nastronie/.

Przedstawienia, a najpierw scenariusze tego teatru tworzone są metodą zbliżoną do dramy tzn. w procesie zespołowej kreacji, a następnie spisywane przez Janusza Toczka. Teatr jest laureatem przeglądów i spektakli teatralnych o zasięgu regionalnym i ogólnopolskim, m.in. czterokrotnie uzyskał tytuł laureata Ogólnopolskiego Forum Teatrów Szkolnych w Poznaniu, w tym głównego trofeum - "Złotej Maski" i nagrody ASSITEJ. J. Toczek jest jednym z głównych laureatów w konkursie na sztukę teatralną organizowanym przez Ogólnopolski Ośrodek Sztuki dla Dzieci i Młodzieży w Poznaniu (1997 r.).

Od lat, rokrocznie, mamy w naszym mieście premierę teatralną w reżyserii Toczków i wykonaniu licealistów. Dostojnej konkurencji jakoś nie widać. Ewa Kaim, czołowa aktorka Starego Teatru im. H. Modrzejewskiej w Krakowie, to ich wychowanka, podobnie jak Grzegorz Łukawski (Teatr im. J. Słowackiego w Krakowie), Anna Nowicka (Teatr im. L. Solskiego w Tarnowie), Agnieszka Wróblewska (telewizja TVN), Marzena Rogalska ("sztuka radiowa" m.in. RMF FM), Darek Maciborek (zdecydowanie RMF FM).

Państwo Toczkowie są bardzo mocno związani z OCK. Ta instytucja udzieliła przed laty swojej sali teatralnej dla prób i spektakli nadal szkolnego, bo rekrutującego się z uczniów LO im. ks. S. Konarskiego, Teatru "Na Stronie". Janusz Toczek zdecydował się podjąć wyzwanie Leszka Szustera i od 7. lat prowadzi w MDSM otwarte prelekcje w cyklu "Wędrówki po literaturze dawnej i współczesnej", w których prezentuje szkolną i swoją wizję literatury. Jest również członkiem Rady Fundacji MDSM, a więc współgospodarzem wszystkich imprez, które się pod tym jakże gościnnym dachem odbywają. Nawet w literackich wykładach Uniwersytetu Trzeciego Wieku w OCK nie mogło zabraknąć Janusza Toczka. Państwo Toczkowie otwarcie przyznają się do swojego katolicyzmu, dlatego chętnie udzielają się, często teatralnie, w parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbe w Oświęcimiu. Pani Jadwiga pełni tam również społeczne dyżury w Ośrodku Interwencji Kryzysowej, jak również prowadzi cykliczne zajęcia z głośnego czytania dla lektorów z oświęcimskich parafii.

Toczkowie mają troje dzieci: Marcina (studenta filmoznawstwa na UJ w Krakowie), Aleksandrę (polonistyka ze specjalnością kulturoznawstwo, tamże), Joannę (uczennica). Jak kiedyś powiedział profesor Toczek, to są jego prawdziwe sukcesy.


  Wywiad z Januszem i Jadwigą Toczek

  powrót