"Miłość: chwilowe obłąkanie, na które lekarstwem jest małżeństwo" (Ambrose Bierce)
Gości on-line: 25    
 
  29 marca 2017 - wschód: 6:27, zachód: 19:09
  Imieniny obchodzą: Wiktoryna, Cyryl, Eustachy
pokaż wszystkie

... czyli Ksiądz Kazimierz Sowa miał rację

02.06.2016

 

W jednej ze swoich wypowiedzi na temat aktualnej sytuacji w Polsce zauważył, że obecna władza dokonuj?c radykalnych zmian w telewizji otwiera pole do podobnych działań każdej kolejnej politycznej opcji, która w Polsce przejmie władzę. Z ogromn? strat? dla rzetelnego dziennikarstwa i demokracji. To kluczowa i wyj?tkowo trafna diagnoza obecnej sytuacji.


W Oświęcimskim Centrum Kultury, 2 czerwca, w Galerii "Tyle światów", przeprowadzono spotkanie Klubu Obywatelskiego. Temat spotkania, na które zaproszono ks. Kazimierza Sowę (dyrektora religia.tv w latach 2007 – 2014) oraz Marcina Pulita (prezesa i red. naczel. Radia Kraków w latach 2011-2016), brzmiał „Media narodowe czyli własność jednej partii?”

Z ust księdza Kazimierza Sowy padły ważne słowa dotyczące „dobrej zmiany” w Polskiej Telewizji, na temat bezceremonialnego przejęcia pełnej kontroli nad publicznymi mediami przez obecny rząd. W jednej ze swoich wypowiedzi na temat aktualnej sytuacji w Polsce zauważył, że obecna władza dokonując radykalnych zmian w telewizji otwiera pole do podobnych działań każdej kolejnej politycznej opcji, która w Polsce przejmie władzę. Z ogromną stratą dla rzetelnego dziennikarstwa i demokracji. To kluczowa i wyjątkowo trafna diagnoza obecnej sytuacji.

Przez przypadek, mówi?c o sytuacji w kraju, ks. Kazimierz Sowa scharakteryzował również lokalny układ: władza – „publiczne media”. Kilka lat temu, absolutnie bezwstydnie, poprzedni prezydent miasta Oświęcimia, swobodnie używał publicznych miejskich pieniędzy, do przygotowywania swojego tendencyjnego przekazu medialnego. W medialnych okienkach i w „Głosie Ziemi Oświęcimskiej”, raczył opinię publiczną Oświęcimia ustawicznym i domniemanym sukcesem - choć tego akurat, w codziennej, szarej, oświęcimskiej rzeczywistości, nie dało się dostrzec. Ówczesna opozycja, a dzisiejsze „pierwsze stołki” oświęcimskiej władzy miejskiej (w ogromnej przewadze PO), grzmiały (ustami i klawiaturami aktywu) w lokalnych i wolnych mediach (portale internetowe), że to skok na kasę miejską, że to nadużycie władzy. W kręgach bliskich oświęcimskiej PO padały wówczas sugestie, aby sprywatyzować „Głos Ziemi Oświęcimskiej”.

Dzisiaj, ci sami ludzie, którzy dzierżą oświęcimskie godności, przejęli mechanizmy uprawiania medialnej propagandy za pieniądze zgłuptaczonego podatnika. Księże Kazimierzu, stało się jak Ksi?dz powiedział. Niebezpiecznie jest sięgać po media publiczne (także lokalne publiczne media za publiczne pieniądze). Praktyki Janusza Marszałka zostały przejęte przez gospodarzy dzisiejszego spotkania (o zgrozo!). Czy Janusz Chwierut i Piotr Hertig (prowadzący dzisiejsze spotkanie) zrezygnowali z mechanizmów poprzednika? Z metod stosowanych przez Janusza Marszałka? Bynajmniej. „Wiadomości” Marszałka wychodziły (publikowano w lokalnej TV) raz na miesiąc. Obecne „Wiadomości z ratusza” pojawiają się w internecie i regionalnej tv (dostępnej w kablowej tv w Oświęcimiu) nawet raz na tydzień.

Smutno i straszno patrzyć i słuchać jak zatroskani panowie, w gronie aktywu PO i urzędników (w liczbie kilkunastu zebranych) zadają pytania co robić z tą „dobrą zmianą” w TVP. Smutno jest słuchać wypowiedzi człowieka, który niezależne wypowiedzi oświęcimskich mediów lokalnych nazywa publicznie i pogardliwie „szemraniem”. Poprzez analogię do tematu dzisiejszego spotkania „Media narodowe, czyli własność jednej partii” trzeba pokusić się o pytanie: „Lokalne media publiczne – własność jednej partii?”

Zastanawiam się ile wysiłku trzeba włożyć w to, żeby nie zauważyć belki we własnym oku? Co więcej - „pluralistyczną, obywatelską” dyskusję w Oświęcimiu organizuje się w ten sposób, że lokalnych mediów się nie zaprasza. Zaiste, w Oświęcimiu „dobra zmiana” zaczęła się już w 2011 roku.

Jacek Polak

   
Komentarze

 
 
treść komentarza

email/nick
Lista komentarzy:
Wpisał: Krystyna Data wpisu: 10-06-2016
Treść: Bywam dość nawet często w OCK i nie widziałam zaproszenia na spotkanie tego klubu obywatelskiego!

Wpisał: @Jan Data wpisu: 05-06-2016
Treść: Panie Janie, nie podoba się to co wyrabia prezes TVP. Proszę przeczytać początek tekstu. Tam jest odpowiedź na pana pytanie. Trudno mi pojąć odejścia takich dziennikarzy jak Katarzyna Jankowska (szefowa TVP Kultura), Grażyna Torbicka (ulubiony program "Kocham Kino") i wielu innych dziennikarzy.

Na wszelki wypadek zacytuję z tekstu powyże: "zauważył, że obecna władza dokonując radykalnych zmian w telewizji otwiera pole do podobnych działań każdej kolejnej politycznej opcji, która w Polsce przejmie władzę. Z ogromną stratą dla rzetelnego dziennikarstwa i demokracji. To kluczowa i wyjątkowo trafna diagnoza obecnej sytuacji.".

Wpisał: Jarosław Wilczak Data wpisu: 05-06-2016
Treść: Z przykrością również muszę potwierdzić, że portal OświęcimOnline.pl nie został powiadomiony o tym wydarzeniu. Panie Piotrze Hertig, czy nie uważa Pan, że grozi nam demokracja, w której wszystko zostaje zredukowane do pustych w środku skorup?


Wpisał: Jan Data wpisu: 05-06-2016
Treść: Czy autorowi tego tekstu podoba się to, co wyrabia prezes TVP? Bo to takie usprawiedliwienie. Tak robili, tak robią w Oświęcimiu, czemu nie w Warszawie. Miała być dobra zmiana! Nie powielanie błędów. Ale będą media narodowe - już się boję. Proszę krytykować i jednych i drugich jak mają coś za uszami, a nie mówić jak przystoi na te czasy jedynym słusznym głosem.

Wpisał: Cyryl i Metoda Data wpisu: 05-06-2016
Treść: Komitet Obywatelski? Czemu nie! Ok róbmy. Tylko dlaczego tu i w innych miejscach robią to znów ludzie, którzy swoim działaniem pogrążyli PO i dali miejsce PiSowi? Ich wiarygodność leci na ryj. Jeżli spotkania komitetu moderuje pan Hertig, tubalny i apodyktyczny głos przewodniczącego to co tu ma być inaczej? Nie podobają się nam efekty to trzeba zmienić dotychczasowe metody a ci ludzie metod nie zmienią bo inaczej nie potrafią, więc sorry ale dalej będą się spotykać w gronie 10 osób, które są zdesperowane bo mają po 50 lat, nieciekawe kompetencje i obowiązek pracy przez kolejne 15 lat - a gdzie jeśli nie na stołkach budżetowych? Zrobią wszystko żeby się utrzymać.

Wpisał: Padła klacz Data wpisu: 05-06-2016
Treść: Tylko - jeśli chodzi o synekury - miało być lepiej. A jest jeszcze gorzej, nieprawdaż?

Wpisał: spoza komitetu O. Data wpisu: 04-06-2016
Treść: To jest celne! Wytykają PiSowi metodę, ale na swoim małym podwóreczku robią to samo. Śmiejemy się że R. Włoszek jest prezesem Balic albo że S. Jaworowska-Bigos jako dyr szpitala jest w radzie nadzorczej Stadionu Narodowego? No to zaglądnijmy do PECu albo wodociągów!!

Wpisał: po mojemu Data wpisu: 04-06-2016
Treść: Prezydent Chwierut to jeszcze jedna "główka" do panteonu oświęcimskich politycznych słabeuszy i szkoda by było, żeby za pieniądze podatnika wciskał kit.

Wpisał: @Bob Data wpisu: 04-06-2016
Treść: Z Pana diagnozą chyba się zgadzam. Pewnie zrezygnowałbym w ogóle z pisania gdyby nie fakt, że to jednak Zaborska w istotny sposób wpływa na rzeczywistość, w której funkcjonuję. To "Zaborska" ściąga podatek, to "Zaborska" kreuje zasadnicze zdarzenia w tym mieście. Dla oświęcimian twór powiatowy jest dość abstrakcyjny. Rzeczywistość stale pokazuje, że samorząd powiatowy to twór sztuczny i właściwie mogłoby go nie być. Dodajmy także, że "Wyspiańskiego" to miejsce gdzie funkcjonuje "byt", w którym tzw. odpowiedzialność rozłożona jest na zarząd w 5-cio osobowym składzie. Po trzecie, mieszkańców Kęt, Bulowic, Zatora sprawy działań powiatu specjalnie nie interesują, a w Oświęcimiu mało kto wie i rozumie działania samorządu powiatowego, włącznie z tym, że cała polityka inwestycyjna powiatu jest dość jednoznacznie odbierana przez oświęcimian jako działania miasta. Powiat realizuje zasadniczo działania w trzech obszarach: zdrowie (szpital), edukacja (szkoły ponadgimnazjalne) i drogi. Wg mojej wiedzy w tych kierunkach dużo się dzieje (i to dużo dobrego). Tak dla przykładu, słynna już DWR to jednak inicjatywa i inwestycja powiatowa - nie miejska. O edukacji powiatowej mógłbym napisać wiele cierpkich słów, ale w niej pracuję. Inna rzecz, że wiele o niej napisałem. O słynnych zatokach autobusowych na Słowackiego napisali inni. Do pisania podrywam się wtedy kiedy poziom obłudy -wg mnie - przekracza granice mdłości i zaczyna mi bardzo dokuczać. Rzecz jasna dotyka pan problemu zasadniczego, tj. konfliktu ról, który bardzo mi przeszkadza. Poza tym, ciągle czuję się "winny", że dołożyłem sporo do sukcesu wyborczego prezydenta Chwieruta w walce z prezydentem Marszałkiem (myślę, że zarówno prezydent Chwierut jak i cały jego dwór mocno ten fakt wypiera ze świadomości). Myślę, że z mojej publicznej aktywności politycznie skorzystało (wprost lub pośrednio) wielu ludzi obecnego oświęcimskiego "układu". Pamiętam, mam zanotowane, mam utrwalone na dyskach, to co mówili, kiedy odbijali się od popularności Janusza Marszałka. Przez całe lata byli po prostu bezradni wobec propagandy zręcznie podawanej oświęcimskiej opinii przez prezydenta Marszałka. Natomiast, podzielam coraz bardziej pogląd tych, którzy twierdzą, że publiczne zwracanie uwagi opinii publicznej na to co powinno niepokoić..... także w Oświęcimiu, nie ma sensu. Zwycięża, albo przekaz na "Tysiąclecia", albo cynizm układu. Warto też dodać, że w takich małych miejscowościach jak Oświęcim niezależne i zaangażowane społecznie media nie powstaną. Powodów jest wiele i być może jest to dla przyszłości tego kurczącego się "przysiółka" bez znaczenia.
Na koniec. Pisząc - faktów nie tworzę. Nie konfabuluję i nie kłamię. Fakty tworzą inni. Pana zarzut o tę moją asymetrię jest bardzo na rękę prezydentowi Chwierutowi i jego kolegom (a kiedyś moim), bo kiedy robią "brzydkie rzeczy" i wytyka się je, wtedy słyszy się, że te uwagi są nieważne, bo nie napisało się o "brzydkich rzeczach" z Wyspiańskiego. Logika jednak jest bezlitosna - czy fakt rzadszego pisania o "Wyspiańskiego" powoduje, że obrzydliwe rzeczy z Zaborskiej są mniej obrzydliwe?
No i jednak będąc nieźle zorientowanym w sprawach lokalnej polityki muszę powiedzieć, że nawet jeśli na "Wyspiańskiego bywa słabo", to takiego poziomu cynizmu i "słabizny" jak na Zaborskiej nie osiąga żaden okoliczny samorząd. Bardzo dziękuję za trafny komentarz. Z Poważaniem. JP

Wpisał: Bob Data wpisu: 03-06-2016
Treść: Hamletyzujesz Pan. "Media w rękach Chwieruta" - to brzmi groźnie, ale w praktyce wiadomości sprowadzają się w nich do przynudnawych wyliczanek: rozpoczęto, trwają, zakończono prace nad, muzeum zamek zaprasza, mdsm zaprasza, zapraszają księża salezjanie. Jakieś tam elementy propagandy sukcesu są, nie przeczę, ale po pierwsze: daleko im do marszałkowych (jeśli ktoś nie widzi, ma ewidentną ciężką sklerozę), po drugie: to tylko gazetka wycieraczkowa ukazująca się kilka razy w roku i półamatorski program video, a Pan chciałbyś debat czy dziennikarstwa śledczego w rodzaju Washington Post? Gadające pluralistyczne głowy, "polityków" obrzucających się błotem to my mamy na co dzień w telewizorni. Po trzecie: skąd pewność, że Pana opinie wygłaszane na łamach kasztelanii i nie tylko - są niezależne? Odnoszę wrażenie, że ostatnio jakby mniej. Zarówno prezydent jak i starosta mają swoje za uszami, natomiast: ile razy od ostatnich wyborów samorządowych wypowiedział się Pan krytycznie wobec Zaborskiej (coś koło 100%), a ile wobec Wyspiańskiego (jakoś zero?). Oczywiście powie Pan, że to przypadek, przywilej felietonisty. a gatunek rządzi się swoimi prawami oraz że dziennikarz może mieć własne zdanie. No tak, ale ten brak równowagi, przyzna Pan, jest trochę niepokojący.
Natomiast władze samorządowe po prostu nie powinny wydawać pieniędzy podatników na żadną formę autopromocji w prasie i telewizji, nawet na poziomie mikro. Jeśli chcą coś ogłosić lub komunikować z obywatelem, wystarczy porządnie zrobiona, atrakcyjna strona internetowa.

Wpisał: nosił wilk razy kilka Data wpisu: 03-06-2016
Treść: Pluralizm pan Hertig wykazał jak odmawiał na sesji rady miasta prawa do wypowiedzi członka zarządu rady osiedla....dobrze pamiętam? Zamiast po ludzku dać się wypowiedzieć człowiekowi to pryncypialnie usiłował stosować tzw. procedury demokratyczne. Fajnie jest panie Hertig występować z pozycji siły, ale już mniej fajnie jak ktoś brutalnie używa siły mając na to demokratyczną legitymacje.... ot obłuda!

Wpisał: na krótką pamięć Data wpisu: 03-06-2016
Treść: Komitet Obywatelski prawie jak KO_D. Siła skrótu PO słabnie a za dwa lata fajnie by było znów zostać radnym więc co robić? Zmontować jakiś inny szyld wyborczy coby się źle nie kojarzył. Na pewno znów się paru nabierze bo może nazwisk z partią nie pokojarzy. Ci co są w radzie miasta są tacy obywatelscy że ja nie mogę, normalnie murem stoją za obywatelami a jeszcze bardziej za radami nadzorczymi w spółkach miejskich i takich tam. Cóż stary numer kiedy traci się zaufanie prostych ludzi, ale przecież wiemy kto teraz zasiada i bierze diety i podnosi łapkę jak chce sam pan Prezydent

Wpisał: spowiednik w radzie nadzorczej Data wpisu: 03-06-2016
Treść: Jak się ma profesja księdza do zasiadania w radzie nadzorczej Krakchemii, pewnie brat, polityk PO go poprosił żeby tam szerzył słowo Boże za zwyczajowe "co łaska"

Wpisał: brawo panie H Data wpisu: 02-06-2016
Treść: Panie Jacku rozumiem, że był pan na spotkaniu, chociaż nie zaprosili....? Aaaaa to nieładnie tak podsłuchiwać skoro jest pan dla PO obywatelem drugiego sortu. Ci z PO tutaj są bardziej gorliwi w dzieleniu obywateli niż ci z PiSu. :))

Wpisał: wykop Data wpisu: 02-06-2016
Treść: I wszystko na ten temat!

Wpisał: Dykta-von Data wpisu: 02-06-2016
Treść: Obłuda i hipokryzja oświęcimskiej władzy w całej krasie. Koledzy z PO zapłakali dziś krokodylimi łzami nad biednymi dziennikarzami i wolnością słowa... Wzruszające. A nie potępili też przypadkiem bohaterów, opisywanej szeroko w mediach sprawy: nagranej ponoć rozmowy dobrze znanego im przecież posła i rzecznika rządu PO Pawła Grasia ze śp. miliarderem Janem Kulczykiem ws. niewygodnych dla Donalda Tuska publikacji Faktu? Nie? No jaka szkoda.