"Głodnego bajkami nie nakarmisz" (rosyjskie)
Gości on-line: 25    
 
  24 października 2017 - wschód: 7:19, zachód: 17:35
  Imieniny obchodzą: Marta, Marcin, Rafał
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli W 120. rocznicę urodzin

05.12.2011

 

 

O legioniście, nauczycielu i więźniu KL Auschwitz. W 120. rocznicę urodzin.

Ojcem znanego i nieżyjącego już dzisiaj aktora Wojciecha Siemiona był osiadły w Krzczonowie na Lubelszczyźnie legionista Mikołaj. O ojcu Wojciecha Siemiona pisze Jadwiga Dąbrowska z Oświęcimia, historyk i działaczka Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem, w książce "Mikołaj Siemion, legionista, nauczyciel i więzień Auschwitz". Postać to niezwykła o ciekawym i dramatycznym życiorysie. Książka została opublikowana w tym roku w Lublinie.

Mikołaj Siemion urodził się w 1891 r. na Lubelszczyźnie. Jego ojciec i dziadek brali udział w powstaniu styczniowym. Przesiąknięty tradycją walki o niepodległą Polskę już na początku 1915 r. dotarł do Kęt, gdzie stacjonowała I Brygada Legionów Polskich. W jej szeregach brał udział w wielu bitwach i potyczkach, kończąc swój szlak bojowy na Wołyniu.

W 1921 r. zamieszkał w Krzczonowie na Lubelszczyźnie wraz z rodziną, gdzie otrzymał posadę nauczyciela miejscowej szkoły. W domu Siemionów panował kult wiedzy. Jak wspominają bracia Wojciecha Siemiona - Leszek i Stanisław: "Ojca mieliśmy takiego, co to portek nie nabył, a książkę kupił". Te idee zaszczepiał także całemu środowisku, w którym przyszło mu żyć i pracować.

Podczas okupacji hitlerowskiej został aresztowany za działalność konspiracyjną. W kazamatach Lubelskiego Zamku przebywał przez osiem miesięcy, a stamtąd w lipcu 1941 r. przewieziono go do KL Auschwitz, gdzie otrzymał numer obozowy 19846. W dniu 28 października 1942 r. został wraz z dużą grupą więźniów rozstrzelany pod Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku 11.

Niedawno nadano imię Mikołaja Siemiona szkole w Krzczonowie, której był wieloletnim kierownikiem. W tej uroczystości jego syn Wojciech Siemion nie wziął już udziału, ponieważ zmarł w ubiegłym roku w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym.

Adam Cyra