"Lepsze sto druhów niźli sto rubli w kalecie" (rosyjskie)
Gości on-line: 21    
 
  19 października 2017 - wschód: 7:10, zachód: 17:44
  Imieniny obchodzą: Piotr, Michał, Ziemowit
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli ''Wołyń i Polesie'' nr 72 - listopad

07.12.2011

 

 

Ostatnio ukazał się siedemdziesiąty drugi numer kwartalnika „Wołyń i Polesie”, który wydawany pod redakcją Haliny Ziółkowskiej-Modły, pochodzącej z Równego na Wołyniu, już od niespełna dwóch dziesięcioleci porusza tematykę stosunków polsko-ukraińskich. Prezentowane w nim artykuły przypominają także o eksterminacji ludności polskiej na Kresach Wschodnich, dokonanej w latach drugiej wojny światowej przez członków OUN-UPA.

W najnowszym kwartalniku, liczącym aż sto dwadzieścia osiem stron, na szczególną uwagę zasługuje artykuł Zbigniewa Okonia, zatytułowany „Co łączy norweską Utoya oraz Nowy Jork i wołyńskie Ostrówki?”. Autor nawiązuje w nim do zbrodniczego czynu przedsiębiorcy rolnego Andersa Breivika, który 22 lipca 2011 r. zamordował w Norwegii siedemdziesięciu siedmiu bezbronnych ludzi. Porównuje on dokonaną przez niego zbrodnię do działalności ukraińskich nacjonalistów. Pisze wprost: O ile Anders Breivik działał w pojedynkę i zdawał sobie sprawę, jakie będą tego konsekwencje, to takich Breivików było w UPA wiele tysięcy, do tego spodziewali się nie kary, tylko nagrody. W dalszej części swojego artykułu Zbigniew Okoń stwierdza, że pamięć o wydarzeniach, które wstrząsnęły światem – jak przykładowo te z 11 września 2001 r. - jest kultywowana, chociażby w postaci produkcji filmowych. Okoń ubolewa nad tym, że krwawa historia Kresów, traktowana jest w Polsce po macoszemu. Tymczasem od rzezi wołyńskiej minie niebawem 70 lat i jak na razie nie powstał o tym żaden film fabularny ani sztuka teatralna. [...] Czyżby naszym reżyserom brakło [...] odwagi ? – zadaje pytanie.

Odwagi do mówienia prawdy i pamiętaniu o rzezi wołyńskiej, bez wątpienia nie brakuje Feliksowi Budziszowi, który pisze o tym, jak według niego powinna wyglądać zbliżająca się okrągła siedemdziesiąta rocznica tzw. „krwawej niedzieli” (11 lipca 1943 r.), czyli pierwszego zmasowanego ataku członków OUN-UPA na polskie osady na Wołyniu. W swoim tekście postuluje, aby: Merytorycznym wzbogaceniem obchodów było wydanie czy wznowienie kilku cennych pozycji o martyrologii Kresów. [...] Obchody 70. rocznicy są stosowną okolicznością, by osoby, które poświęciły znaczną część swego życia upamiętnieniu narodowej tragedii Kresów, [...] zostały wyróżnione najwyższymi odznaczeniami państwowymi. [...] Liczymy też, że Sejm, a może i cały Parlament, powodowany współczuciem dla Ofiar OUN-UPA ustanowi w końcu 11 lipca Dniem Kresowej Pamięci, co zresztą przyrzekł nam Pan Prezydent Bronisław Komorowski. [...] Patriotycznym obowiązkiem pamięci i ambicją władz Warszawy powinno być ufundowanie wreszcie oczekiwanego Pomnika Ofiar OUN-UPA. Wszystkie te działania mają się przyczynić do odkłamywania historii i zachowania pamięci o wydarzeniach, które miały miejsce na Kresach przed niespełna siedemdziesięcioma laty.

Ponadto w omawianym numerze m.in. Krzysztof Kołtun pisze o wołyńskich cmentarzach, natomiast Bohdan Piętka przedstawia postać banderowca Wasyla Andrusiaka ps. „Rizun”, a Adam Cyra omawia książkę „OUN-UPA. Z kim i przeciw komu walczyli”, która w języku rosyjskim ukazała się kilka miesięcy temu na Ukrainie.

Przemysław Bibik

Kontakt z redakcją „Wołynia i Polesia”
e-mail: wolynipolesie@poczta.fm