"Głodnego bajkami nie nakarmisz" (rosyjskie)
Gości on-line: 25    
 
  24 października 2017 - wschód: 7:19, zachód: 17:35
  Imieniny obchodzą: Marta, Marcin, Rafał
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Wielki Piątek w Auschwitz 3 kwietnia 1942 r.

27.03.2013

 

 

W Wielki Piątek, 3 kwietnia 1942 r., w niemieckim obozie Auschwitz zginęło 15 jeńców sowieckich oraz 58 więźniów, w tym 11 Polaków, straconych pod Ścianą Straceń na dziedzińcu bloku nr 11. Wśród rozstrzelanych byli m.in. Marian Bieniek (nr 11395), z zawodu prawnik, który pracował w Urzędzie Skarbowego w Nowym Sączu i Bronisław Jaroń (nr 11877). Obydwaj byli absolwentami Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Były więzień Wincenty Gawron (nr 11237) w swoich powojennych wspomnieniach napisał: W Wielki Piątek religijnej żałobie niespodziewanie towarzyszyła żałoba po Marianie Bieńku z Nowego Sącza, który rano został rozstrzelany.

Wspomniany Bronisław Jaroń był doktorem botaniki i podporucznikiem rezerwy WP. Pracował jako starszy asystent w Ogrodzie Botanicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie pod kierunkiem prof. Władysława Szefera. Był wielce obiecującym młodym naukowcem, autorem pionierskich prac nad prehistorycznymi szczątkami roślin w Biskupinie oraz nad roślinami z wykopalisk średniowiecznych w Gnieźnie.

Wiosną 1941 r. aresztowano go za wojskową działalność konspiracyjną i osadzono w KL Auschwitz, gdzie pracował w ogrodzie komendanta obozu Rudolfa Hőssa. Sądził, że odzyska wolność, o czym tak napisał w grypsie, datowanym 1 kwietnia 1942 r.: Czuję się zupełnie zdrowo i czekam na chwilę, która może zabłyśnie latem lub jesienią, by wrócić do domowych pieleszy. Dwa dni później został rozstrzelany. Miał 37 lat.

Ponadto wraz z nimi stracono w tym dniu dziewięciu innych więźniów. Fotografie obozowe i akty zgonów wszystkich jedenastu rozstrzelanych zachowały się. Byli to przeważnie ludzie wykształceni i oficerowie rezerwy. Wśród nich był Augustyn Lewkowicz (nr 11889), uczestnik walk o niepodległość i granice wschodnie II Rzeczypospolitej w latach 1918-1921, zawodowy oficer WP w stopniu kapitana.
W obliczu śmierci szczególnie bohatersko zachował się więzień Jan Murek (nr 11754), który pochodził z Chorzowa i był jednym z założycieli konspiracyjnej organizacji na tamtejszym terenie. Przed egzekucją w wyjątkowy sposób podkreślał swą polskość i do końca duchowo nie załamał się.

Kiedy esesmani wprowadzili skazańców do umywalni w bloku nr 11 i tam polecili im przed rozstrzelaniem rozebrać się do naga Jan Murek zaczął śpiewać polskie piosenki patriotyczne oraz pieśni religijne. Przed samym wyprowadzeniem ich pod Ścianę Śmierci zaintonował Boże coś Polskę, za co dotkliwie został pobity. Zginął od strzału w tył głowy z okrzykiem: Jeszcze Polska nie zginęła !.

Z kolei, w ten sam Wielki Piątek, ks. Piotr Dańkowski (nr 24529) z Zakopanego usłyszał od kapo: Dziś będziesz ukrzyżowany jak twój mistrz. Zmuszono go do niesienia na ramionach ciężkiej kłody, pod którą kilka razy upadał, aż zginął pod ciosami oprawcy. W 1999 r. został beatyfikowany w grupie 108 męczenników II wojny światowej przez papieża Jana Pawła II.

Były więzień, Władysław Siwek, utrwalił po wojnie na obrazie, który zatytułował Powrót karnej kompanii z pracy, jeszcze inną bluźnierczą scenę obozową z Wielkiego Piątku 1942 r., kiedy to w karnej kompanii znęcano się nad polskimi księżmi i Żydami, aby w końcu spośród zmaltretowanych i ledwie żywych więźniów wybrać jednego, któremu na głowę nałożono zwój z drutu kolczastego.
Do ręki włożono nieszczęśnikowi łopatę i jego współtowarzysze musieli go procesjonalnie wnieść do obozu. W ten sposób sadystycznie nawiązano do ewangelicznego opisu męki Chrystusa.

Adam Cyra
Oświęcim