"Kto żyje bez dyscypliny, ten umiera bez echa" (węgierskie)
Gości on-line: 26    
 
  21 października 2017 - wschód: 7:14, zachód: 17:41
  Imieniny obchodzą: Urszula, Celina, Hilary
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Grób nie będzie już bezimienny

30.01.2014

 

 


W dniu 26 stycznia 2014 r., w przeddzień drugiej rocznicy śmierci Kazimierza Smolenia, działacze Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem odwiedzili jego bezimienny grób na cmentarzu w Chorzowie Starym, na którym złożyli wiązankę kwiatów i zapalili znicze. Ponadto umieścili na grobie przygotowaną wcześniej tabliczkę, z informacją - kto w nim jest pochowany.

Kazimierz Smoleń był więźniem niemieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych Auschwitz i Mauthausen oraz przez trzydzieści pięć lat długoletnim dyrektorem Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu do 1990 r. Zmarł w Oświęcimiu 27 stycznia 2012 r., dokładnie w 67. rocznicę wyzwolenia KL Auschwitz.

Po raz pierwszy odwiedziłem Jego grób 27 lipca 2013 r. wraz z Przemysławem Bibikiem, autorem pracy magisterskiej o Kazimierzu Smoleniu, która zdobyła wyróżnienie w ogólnopolskim konkursie na najlepsze prace magisterskie i doktorskie, ogłoszonym przez Instytut Pamięci Narodowej. Rozstrzygnięcie i podanie wyników konkursu nastąpiło w połowie styczniu 2012 r. W rok później, w pierwszą rocznicę śmierci Kazimierza Smolenia, praca ta nieco skrócona została opublikowana w „Zeszytach Chorzowskich” nr 13.

Ku naszemu zaskoczeniu grobu tego nie mogliśmy wówczas odnaleźć, ponieważ nie było na nim żadnego napisu, informującego o miejscu wiecznego spoczynku Kazimierza Smolenia. Wreszcie udało się nam zlokalizować grób Jego matki, śp. Heleny Smoleń, na miejscu którego została złożona do chorzowskiej ziemi urna z prochami Jej syna, śp. Kazimierza Smolenia.

Grób Matki i Syna jest w nienajlepszym stanie. Wprawdzie na pomniku widnieje napis, że w nim jest pochowana Helena Smoleń, zmarła w 1960 r., lecz nie ma żadnego napisu, informującego o tym, że później w tym grobie został także pochowany Kazimierz Smoleń, którego pogrzeb odbył się 4 lutego 2012 r.

Po raz pierwszy, odwiedzając pół roku temu grób Kazimierza Smolenia, zapaliliśmy na nim znicz, mając nadzieję, że znajdzie się tu wkrótce stosowny napis, przypominający o tym, że do tego grobu została złożona także urna z prochami Kazimierza Smolenia, o którym ze względu na Jego zasługi zapomnieć nie można.

Ponownie odwiedziliśmy grób Kazimierza Smolenia w ubiegłym roku przed Świętami Bożego Narodzenia, zapalając na nim znicz w kształcie choinki w dniu 16 grudnia 2013 r.

Obecnie działacze Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem, umieszczając na grobie wspomnianą tabliczkę, przyczynili się do tego, że grób Kazimierza Smolenia nie będzie już bezimienny.


Adam Cyra