"Głodnego bajkami nie nakarmisz" (rosyjskie)
Gości on-line: 25    
 
  24 października 2017 - wschód: 7:19, zachód: 17:35
  Imieniny obchodzą: Marta, Marcin, Rafał
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Adam Cyra o Stefanie Jasieńskim

31.01.2007

 

 

Stefan Jasieński (1914-1945)

Stefan Jasieński urodził się 2 kwietnia 1914 r. w Wilnie. W 1932 r. ukończył gimnazjum oo. Marianów na Bielanach w Warszawie. Przyjaźnił się w tym czasie ze swoim rówieśnikiem Edmundem Osmańczykiem. Następnie studiował architekturę na Politechnice Warszawskiej. Szkołę podchorążych rezerwy kawalerii ukończył w latach 1937/1938 w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu.

Walczył w kampanii wrześniowej 1939 r. w Warszawskiej Brygadzie Pancerno-Motorowej, a następnie przedostał się poprzez Węgry do Francji, gdzie jako żołnierz 10. Brygady Kawalerii Pancernej po-wtórnie przeżył gorycz porażki i drogą morską ewakuował się do Anglii 26 czerwca 1940 r. Tam służąc nadal w 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej, ciągle w składzie 10. Pułku Strzelców Konnych, otrzymał w 1942 r. promocję oficerską. 16 maja tegoż roku został powołany na kurs szkoleniowy skoczków spadochronowych-cichociemnych, który ukończył po siedmiu miesiącach, uzyskując jednocześnie przeszkolenie w zakresie wywiadu.

Wraz z trzema kolegami wylądował na spadochronie w okolicach Częstochowy. Miało to miejsce w nocy z 13 na 14 marca 1943 r. Szczęśliwie dotarł do miejsca przeznaczenia w Warszawie, gdzie wkrótce po okresie aklimatyzacji Oddział II Komendy Głównej AK skierował go do działalności wywiadowczej na Wileńszczyźnie. Posługiwał się pseudonimem „Urban”.

Latem 1944 r. wysłano go w okolice Oświęcimia. Wykonując powierzone zadanie „Urban” nawiązał kontakt organizacyjny z mjr. Zygmuntem Walterem-Janke, komendantem Okręgu Śląskiego AK.

Miejscowi działacze Batalionów Chłopskich, z którymi „Urban” konspiracyjnie współpracował, zapewnili mu pobyt w Malcu koło Kęt u kowala Franciszka Pawia.

Poprzez grypsy przenoszone przez łączników, nawiązał kontakt z konspiracyjną Radą Wojskową Oświęcim.

Treść grypsów do „Urbana” zawiera szczegóły o dyslokacji sił niemieckich, zasadach strzeżenia obozu i stanie kompanii wartowni-czych SS, informacje o składzie narodowościowym i nastrojach wśród załogi SS oraz dokładne dane o stanie liczbowym więźniów w KL Au-schwitz i jego podobozach.

Prowadzone przez „Urbana” prace nad planem uwolnienia skazanych przez SS na zagładę wielu tysięcy uwięzionych za drutami obozu oświęcimskiego przerwało tragiczne wydarzenie w Malcu w nocy z 28 na 29 września 1944 r., kiedy został postrzelony i aresztowany przez patrol hitlerowski.

Rany „Urbana” były poważne i po przewiezieniu go do KL Auschwitz trafił najpierw do szpitala obozowego. Przebywał w nim około trzech tygodni. Następnie został przeniesiony do celi nr 21 w podziemiach Bloku Śmierci (blok nr 21).

Nie wiadomo dokładnie jak wyglądał przebieg przesłuchań ppor. Jasieńskiego przez obozowe gestapo. W każdym razie nikogo nie zdradził i nikt z powodu jego zeznań nie został aresztowany. Swoją postawą wzbudzał szacunek wśród współwięźniów.

„Urban” żył jeszcze 3 grudnia 1944 r. Rozmawiał wtedy z nim ksiądz Władysław Grohs de Rosenburg, ówczesny wikary z Oświęcimia, kapelan obwodu oświęcimskiego AK, jeden z organizatorów pomocy dla więzionych w KL Auschwitz, osadzony w obozie 10 listopada 1944 r.

Na drzwiach celi nr 21 w Bloku Śmierci za pomocą rysunków ppor. Stefan Jasieński symbolicznie „napisał pamiętnik” swojego bogatego w różnorodne doświadczenia życia. Jego niezwykła ilustrowana autobiografia zawiera m.in.: herb rodu Jasieńskich „Dołęga”, lancę ułańską z proporcem, szablę, motocykl, angielski czołg Cromwell, nad nim Znak Spadochronowy przedstawiający spadającego do ataku orła, a także samolot bombowy Halifax i skoczka opadającego na spadochronie. Ponadto wykonał rysunki w tynku ścian celi nr 21, w tym dwa rysunki o tematyce religijnej. Pierwszy z tych rysunków przedstawia postać Chrystusa Ukrzyżowanego, natomiast drugi, wizerunek Chrystusa Miłosiernego.

„Urban” wykonał także w celi nr 21 kalendarz, który zawiera wyryte w tynku liczby, oznaczające kolejne poniedziałki od 13 listopada 1944 roku do 1 stycznia 1945 roku. Sześć pozostałych dni tygodnia stanowią, częściowo jeszcze widoczne w tynku, kropki w liniach poziomych.

Ppor. Stefan Jasieński poniósł śmierć w obozie oświęcimskim – w nie wyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach – na początku stycznia 1945 roku. Posiadał nadane w czasie wojny odznaczenia: Virtuti Militari V klasy i Złoty Krzyż Zasługi z Mieczami.

Był bratem Wandy Komar-Żylińskiej, matki znanego sportowca — niestety już nieżyjącego – Władysława Komara, który zdobył dla Polski w pchnięciu kulą złoty medal na olimpiadzie w Monachium w 1972 r.

W styczniu 2005 r. imię cichociemnego ppor. Stefana Jasieńskiego zostało uroczyście nadane Powiatowego Zespołu Nr 3 Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Oświęcimiu.

Adam Cyra