"Głodnego bajkami nie nakarmisz" (rosyjskie)
Gości on-line: 26    
 
  24 października 2017 - wschód: 7:19, zachód: 17:35
  Imieniny obchodzą: Marta, Marcin, Rafał
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Mengele, Hoess i inni na zdjęciach Karla Hoeckera

20.09.2007

 

 

Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie udostępniło historykom oświęcimskiego Muzeum liczący 115 fotografii album Karla Hoeckera, esesmana z Auschwitz. Adiutant Richarda Baera, trzeciego komendanta Auschwitz, wykonał je w drugiej połowie 1944 r. Niedawno zdjęcia te przekazał amerykańskiemu Muzeum anonimowy darczyńca.

Najwięcej unikatowych ujęć powstało latem 1944 r. w leżącym w pobliżu Oświęcimia Międzybrodziu. W latach wojny – na zboczu beskidzkiej Kotelnicy – istniał tam ośrodek wypoczynkowy dla obozowej załogi Auschwitz. Druga grupa fotografii pochodzi głównie z terenów lazaretu SS, mieszczącego się w bezpośrednim sąsiedztwie obozu koncentracyjnego Auschwitz II-Birkenau.

Dzięki współpracy amerykańskich i polskich historyków udało się zidentyfikować kilkunastu zbrodniarzy, wśród nich Josefa Mengele, znanego głównie z przeprowadzanych na dzieciach eksperymentów, założyciela i głównego komendanta obozu Auschwitz Rudolfa Hoessa oraz samego właściciela albumu, Karla Hoeckera.

Oprócz esesmanów z Auschwitz na zdjęciach uwieczniono też zapraszanych do obozu gości, w tym również cywilów. Na jednym z nich widnieje Otto Ambros, dyrektor niemieckiego koncernu chemicznego IG Farben, wykorzystującego niewolniczą pracę więźniów obozu.

Więcej o albumie (w tym pokaz multimedialny) ...

Jak powiedziała wicedyrektor Muzeum Teresa Świebocka, dzięki zawartemu z waszyngtońskim miejscem pamięci porozumieniu te wyjątkowe zdjęcia zostaną wykorzystane w nowo tworzonej wystawie głównej i w publikacjach Muzeum.

O właścicielu albumu

Karl Hoecker urodził się w niemieckim mieście Engershausen w grudniu 1911 r. jako najmłodszy z szóstki rodzeństwa. Jego ojciec, robotnik budowlany, zginął w czasie I wojny światowej, a matka z trudem starała się utrzymać rodzinę. Hoecker, który pracował jako kasjer banku w Lubece, wstąpił do SS w 1933 r. i do nazistowskiej partii w 1937 r. W tym samym roku ożenił się. Dwa lata później urodziła mu się córka, a w 1944 r. na świat przyszedł syn.

Gdy wybuchła wojna, Hoecker został przydzielony do załogi obozu koncentracyjnego Neuengamme. W 1943 r. został adiutantem komendanta obozu na Majdanku (Lublin) podczas przeprowadzania operacji Reinhardt – akcji masowych deportacji i mordu. Kiedy w maju 1944 r. Sturmbahnführer Richard Baer został komendantem Auschwitz, Hoecker został tam przeniesiony w charakterze adiutanta.

Baer, pełniący wcześniej funkcję zastępcy Oswalda Pohla, szefa WVHA (Głównego Urzędu Gospodarczo-Administracyjnego SS) w Berlinie nigdy wcześniej nie pracował w obozie. Hoecker pozostał w Auschwitz aż do jego ewakuacji, następnie wraz z Baerem przeniesiono ich do obozu Dora-Mittelbau, którym kierowali do nadejścia aliantów. Hoecker uciekł z obozu przed jego wyzwoleniem i został aresztowany przez Brytyjczyków w pobliżu Hamburga, gdzie udawał żołnierza regularnej jednostki.

Ponieważ alianci nie dysponowali jego dokładnym rysopisem, Hoeckera więziono tylko przez półtora roku w brytyjskim obozie jenieckim, skąd został zwolniony pod koniec 1946 r. Powrócił do rodzinnego życia w Engershausen wraz z żoną i dwójką dzieci. Sam poddał się procesowi denazyfikacji w 1952 r. i skazany został na 9 miesięcy więzienia za przynależność do przestępczej organizacji – SS. Nie musiał jednak poddać się wyrokowi dzięki prawu z 1954 r. o zwolnieniu z kary. Nikt nie interesował się nim aż do lat 60-tych, kiedy w następstwie procesu Eichmanna zaczęli go poszukiwać prokuratorzy.

W wolnym czasie zajmował się ogrodnictwem. Pracował na stanowisku głównego kasjera regionalnego banku w Lubece, z przerwą w latach 1963-1965, kiedy toczyło się przeciw niemu przedprocesowe dochodzenie związane z procesami frankfurckimi, w których był jednym z oskarżonych. Sędziowie uznali Hoeckera winnym współudziału w morderstwie 1000 ludzi w czterech odrębnych przypadkach. Po uwagę wzięto fakt, że po wojnie był przykładnym obywatelem, że dobrowolnie poddał się denazyfikacji w 1952 r. oraz że udowodniono mu jedynie bycie funkcjonariuszem działającym zza biurka.

Sąd uznał, że Hoeckerowi nie udowodniono przebywania na rampie, gdzie naziści przeprowadzali selekcje wśród nowo przybyłych. Skazano go tylko na 7 lat, odejmując jednak okres poprzedniego uwięzienia. Został zwolniony warunkowo w 1970 r. i powrócił do pracy w charakterze głównego kasjera banku w Lubece.

Karl Hoecker zmarł w 2000 r. w wieku 89 lat.

(źródło: Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie)

Kto robił zdjęcia w Auschwitz?

Jest rzeczą powszechnie znaną, iż zwierzchnie władze SS starały się utrzymać w tajemnicy zbrodnie popełnianie w obozach koncentracyjnych; służyć temu miał m.in. cytowany już w pierwszym z zachowanych rozkazów komendanta Rudolfa Hössa kategoryczny zakaz (wielokroć potem powtarzany) wykonywania jakichkolwiek zdjęć na terenie KL Auschwitz.

W późniejszych latach uczyniono jednak od tej reguły szereg wyjątków. Zachowały się przynajmniej dwa duże zespoły fotografii: ok. 200 zdjęć przedstawiających selekcję na rampie kolejowej w Birkenau, wykonanych przez SS-Hauptscharführera Bernharda Waltera i SS-Unterscharfhrera Ernsta Hofmanna oraz ponad 500 fotografii autorstwa (w znacznej części) SS-Unterscharführera Dietricha Kamanna, obrazujących postęp prac budowlanych obiektów w różnych częściach obozu.

W archiwum Muzeum znajdują się też fotografie rejestracyjne więźniów (niemal 40 tys.), szereg zdjęć wykonanych przez samych esesmanów lub zamieszkujących Oświęcim Niemców i Polaków, fotografie lotnicze z 1944 i początków 1945 r. oraz zdjęcia zrobione przez Rosjan i Polaków po wyzwoleniu obozu.

Do zupełnie unikalnych należy kilka zdjęć wykonanych przez członków Sonderkommando w pobliżu krematorium nr V w Birkenau latem 1944 r.

Co widać na oficjalnych zdjęciach z obozu?

Na niemal wszystkich tych zdjęciach (poza pochodzącymi z rampy w Birkenau) więźniowie pojawiają się na dalekich planach i wykonują powierzoną pracę: kopią rowy odwadniające, układają cegły, przenoszą drewniane belki, itp. Najczęściej sprawiają wrażenie zdrowych i dość dobrze odzianych. Na zdjęciach tych nie widać scen bicia i znęcania się esesmanów nad więźniami, rzecz oczywista również scen zabójstw lub egzekucji. Komendant obozu wydał surowy zakaz fotografowania takich zdarzeń i wydaje się, że był on skrupulatnie przestrzegany.

Wyjątkowość albumu Hoeckera

Przez wiele lat po zakończeniu wojny widziano w nazistowskich zbrodniarzach osobników o skłonnościach wyłącznie sadystycznych, pozbawionych jakichkolwiek ludzkich cech i uczuć. Przełom nastąpił dopiero z chwilą publikacji książki Daniela J. Goldhagena pt. Gorliwi kaci Hitlera i późniejszych gwałtownych polemik prasowych, kiedy to w świadomości czytelników pojawił się odmienny ich obraz – „zwykłych ludzi”, ojców rodzin, ludzi nierzadko wykształconych, którzy pomimo to przyczynili się do realizacji największej zbrodni w dziejach ludzkości.

W zbiorach Muzeum brakowało dotąd zdjęć pomocnych do pełniejszego zilustrowania zachowań esesmanów pełniących służbę w Auschwitz. Badacze historii obozu dysponowali jedynie zdjęciami pokazującymi ich w sytuacjach „służbowych” na rampie w Birkenau, podczas strzeżenia lub konwojowania więźniów, a także szeregiem zdjęć portretowych oraz powojennych fotografii procesowych. Zdjęcia z albumu Hoeckera pokazują natomiast esesmanów z załogi KL Auschwitz prywatnie: widać iż uśmiechają się, nierzadko są wręcz radośni, brak jest na ich twarzach jakichkolwiek śladów emocji związanych z wykonywanymi w obozie „obowiązkami”.

Scenki rodzajowe

Widoczni na kilku zdjęciach lekarze SS pozują do zdjęć wykonywanych w trakcie „kameradeschaftów” (spotkań integracyjnych) w ośrodku wypoczynkowym w Międzybrodziu, w przerwie pomiędzy kolejnymi seriami selekcji Żydów, których osobiście kierowali wprost z rampy na śmierć do komór gazowych.

Osławiony Josef Mengele prowadzi ożywioną rozmowę z komendantem obozu Richardem Baerem i dowódcą oświęcimskiego garnizonu SS Rudolfem Hoessem; jak można zauważyć wszystkim obecnym humory bardzo dopisują. Nieco dalej dziewczęta z służby pomocniczej SS zajadają się zebranymi w lesie jagodami, obok stoi esesman przygrywający na akordeonie.

Wreszcie na zakończenie zdjęcie grupowe: w pierwszym rzędzie stoją komendanci poszczególnych obozów wchodzących w skład KL Auschwitz, wśród nich także Otto Moll, choć jedynie w randze SS-Hauptscharführera (sierżanta), to jednak widocznie z racji pełnionej funkcji (szefa krematoriów) uznano go za równego oficerom.

Kolejną serię fotografii wykonano w czasie przyjęcia w kasynie oficerskim KL Auschwitz; obok esesmanów za stołami zasiedli goście z Wehrmachtu i cywile, wśród nich dyrektor i członek zarządu IG Farben Otto Ambros.

W albumie znajdują się także zdjęcia przedstawiające ćwiczenia na strzelnicy SS, przypuszczalnie w położonej w pobliżu Oświęcimia wsi Rajsko. Esesmani mierzą do celu, spoczywając na specjalnie przygotowanych drewnianych leżakach.

Liczne zdjęcia wykonano podczas oficjalnych uroczystości w obozie, jak na przykład w trakcie inauguracji nowo zbudowanego kompleksu baraków szpitala SS w Birkenau. Na fotografiach rozpoznać można wizytujących obóz notabli, komendantów Hoessa i Baera, lekarzy SS z szefem obozowej służby medycznej Eduardem Wirthsem i kolejnego cywila, profesora Carla Clauberga, który przeprowadzał w Auschwitz zbrodnicze eksperymenty sterylizacyjne. W tle widoczna jest grupa pielęgniarek Niemieckiego Czerwonego Krzyża wraz z siostrą Marią Stromberger, jedną z nielicznych okazujących więźniom współczucie i współdziałającej z obozowym ruchem oporu.

Kiedy wykonano zdjęcia?

Niemal wszystkie zamieszczone w albumie fotografie wykonano pomiędzy przybyciem Karla Hoeckera do Auschwitz w końcu maja 1944 r. a końcem tegoż roku – kilka zdjęć pokazuje przebieg pogrzebu esesmanów zabitych w czasie amerykańskich bombardowań 18 i 26 grudnia. Niektóre serie zdjęć są opatrzone datami, inne niestety nie, choć na podstawie zachowanych dokumentów archiwalnych można na przykład ustalić, że wizyta generała lotnictwa Ericha Quade (połączona z wykładem pt. „Die deutsche Luftkriegsführung”, niemiecka wojna powietrzna) miała miejsce 31 maja, zaś otwarcie szpitala SS odbyło się w dniu 1 września.

Waga fotografii

Wszystkie te zdjęcia mają bezsprzecznie dużą wartość historyczną. Dzięki nim można odtworzyć wiele szczegółów wyposażenia obiektów obozowych, ustalić uczestników ważnych wydarzeń, lecz – co chyba bardziej istotne – poczynić szereg spostrzeżeń ogólniejszej natury. Zdaje się bowiem nie ulegać wątpliwości, że dla tych esesmanów, dla których uporanie się z obciążeniami psychicznymi związanymi z codzienną „służbą” nie stanowiło problemu, pobyt w Auschwitz mógł istotnie przypominać idyllę. Sypiali przecież w czystych koszarach, jadali w dobrze zaopatrzonych kantynach, uczestniczyli w polowaniach, w imprezach kulturalnych i rozrywkowych.

Być może w tym należy szukać odpowiedzi na pytanie, dlaczego w dokumentach osobowych esesmanów brak jest informacji o składaniu wniosków o przeniesienie. Zastanawiać może tylko wszechobecny na „spotkaniach integracyjnych” alkohol – czy miał służyć ukojeniu esesmańskich skołatanych nerwów?

Piotr Setkiewicz, szef archiwów Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau