"Lepsze sto druhów niźli sto rubli w kalecie" (rosyjskie)
Gości on-line: 22    
 
  19 października 2017 - wschód: 7:10, zachód: 17:44
  Imieniny obchodzą: Piotr, Michał, Ziemowit
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Jest w Oświęcimiu taka ulica (Józefa Nojego)

20.01.2008

 

 

Jest to drugi z cyklu czterech artykułów o oświęcimskich ulicach noszących imię znanego sportowca. Tylko jeden jest oświęcimianinem – to Eugeniusz Szuster. Pozostali znanymi polskimi sportowcami okresu przedwojennego, którzy ponieśli śmierć, dając przykład patriotyzmu, poświęcenia się dla drugiego człowieka, niezwykłego hartu ducha. Znamy ich wspaniałe wyczyny i będziemy o nich pamiętać.

Wielu z nas codziennie chodzi ulicą Nojego, łączącą ul Dąbrowskiego z ul. Pilata. Obok lśnią w słońcu wieżowce „oświęcimskiego Manhatanu”. Tędy do placu targowego i starego miasta wiedzie droga. Kim był patron ulicy? Czy to jeszcze jedno nazwisko z okresu „radosnej twórczości” poprzedniego systemu? Nie - zginął w KL Auschwitz i to go złączyło z naszym miastem. Jeszcze jedna tragiczna historia, jeszcze jednego sportowca połowy XX wieku.

Józef Noji, polski lekkoatleta, olimpijczyk, obok Janusza Kusocińskiego najbardziej znany polski długodystansowiec lat 30-tych XX wieku. Brał udział w olimpiadzie w Berlinie 1936 - 5. miejsce na 5000 m i 14. na 10000 m. Startował także w Mistrzostwach Europy w Paryżu 1938 - piąty na 5000 m. Dziesięciokrotnie zdobywał tytuły mistrza Polski: 5000 m: 1935, 1936, 1937, 1938 i 1939; 10000 m: 1936 ; bieg przełajowy: 1936, 1937, 1938 i 1939 ; wicemistrz Polski na 10000 m w 1934 r. Dwukrotnie został wybrany do dziesiątki najlepszych sportowców Polski. w Plebiscycie "PS" – w roku 1936 zajął drugie miejsce, a w 1937 był dziewiąty.

Urodzony 8 września 1909 we wsi Pęckowo koło Wielenia w woj. Poznańskim jako syn miejscowego stolarza. Ukończył 5-klasową szkołę powszechną i zdobył uprawnienia czeladnicze u miejscowego mistrza stolarskiego. Jako osiemnastolatek wstępuje do miejscowego Sokoła i od czasu do czasu próbuje swych sił w lokalnych biegach na różnych dystansach. Za chlebem opuszcza rodzinne strony przenosząc się do Bydgoszczy. Tam odbywa służbę wojskową, którą kończy w stopniu kaprala i powraca do Pęckowa. Do dorywczej pracy podbiegał sobie ... 24 kilometry! Niezła zaprawa. W 1933 r „samouk z Pęckowa” wygrywa we Wronkach eliminacyjny bieg przełajowy na dystansie 3000 m o prawo startu w biegu głównym "Kuriera Poznańskiego". Zajmuje w nim 2. miejsce za czołowym długodystansowcem Maksymilianem Hartlikiem. Jako zawodnik Sokoła Poznań zostaje zgłoszony do PZLA i kilka miesięcy później wygrywa Bieg Narodowy. W opinii wielu fachowców ma stać się następcą, coraz częściej leczącego kontuzje Janusza Kusocińskiego. Przenosi się do Warszawy, pracuje w stolarni i trenuje w Legii, ale do igrzysk olimpijskich przygotowuje go sam Stanisław Petkiewicz. Szybko robi postępy, coraz lepsze wyniki na krajowych mistrzostwach, międzynarodowych mityngach i meczach międzypaństwowych. Wyniki olimpijskie Nojego przyjęte zostały z mieszanymi uczuciami, szczególnie dalekie miejsce w biegu na 10 km. Uknuto nawet teorię, że na przeszkodzie do sukcesu stanął.... krwisty befsztyk, który miał spożyć tuż przed biegiem. Po powrocie z igrzysk Noji przeniósł się do warszawskiej Syreny i zawodowo został motorniczym tramwajów. Do czasu wybuchu wojny 10-krotnie reprezentował barwy narodowe w meczach międzypaństwowych, 10-krotnie także zdobył tytuł mistrza, był rekordzistą Polski.

W czasie okupacji włączył się w nurt walki podziemnej. Aresztowany 18 września 1940 w Warszawie, po 9-miesięcznym pobycie na Pawiaku przewieziony został do KL Auschwitz, gdzie zginął 15 lutego 1943 rozstrzelany pod Ścianą Śmierci, za próbę wysłania grypsu. Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Walecznych.

Włodzimierz Liszka

Oświęcim, 17 stycznia 2008 r.