"Lepsze sto druhów niźli sto rubli w kalecie" (rosyjskie)
Gości on-line: 25    
 
  19 października 2017 - wschód: 7:10, zachód: 17:44
  Imieniny obchodzą: Piotr, Michał, Ziemowit
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Mjr Piotr Szewczyk - suplement

25.01.2008

 

 

Nieznane zdjęcie i informacje o mjr. Piotrze Szewczyku

Szanowna Redakcjo,

przesyłam nieznaną fotografię Piotra Szewczyka w mundurze policyjnym, wykonaną około 1938 r., udostępnioną przez jedną z mieszkanek Oświęcimia oraz list p. Romana Kasprowicza z Łosic, woj. mazowieckie, z dnia 2 stycznia 2008 r., skierowany do Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu w sprawie mojego opracowania „Cichociemny z Babic”.

Łączę wyrazy szacunku

Adam Cyra


List w sprawie cichociemnego z Babic

Przeczytałem niedawno książkę Adama Cyry „Cichociemny z Babic”, wydaną przez Departament Wychowania i Promocji Obronności MON w 2006 r. Opracowaniem tym bardzo się zainteresowałem, ponieważ od lat zbieram materiały związane z historią wojsk łączności, w tym cichociemnych.

Ostatnio postanowiłem ustalić miejsce zrzutu por. cc Piotra Szewczyka ps. „Czer”, który pochodził z Babic koło Oświęcimia.

Źródła historyczne podają, że placówka odbiorcza „PUCHACZ” ekipy czterech skoczków spadochronowych, wśród których znajdował się por. Szewczyk, była pod Mordami, 9 km w kierunku wschodnio-południowym, a w rzeczywistości – według moich ustaleń – zrzut ten nastąpił w rejonie „Białego Błota” koło Łepek Starych, gmina Olszanka, powiat Łosice, woj. mazowieckie.

Mama moja Zofia opowiadała mi, że w nocy w lutym 1943 r. nadleciał nad ich dom duży samolot tak nisko, że dom ten aż zatrząsł się w posadach i poleciał nad Łepki Stare. Domownicy wybiegli z domu w bieliźnie bojąc się, że samolot może spaść na ich dom, bowiem obawiali się, że zaczepi o wysoką lipę, która rosła koło domu. Widzieli oni również jak leciał po raz drugi w kierunku na Łepki Stare, nad którymi włączył na chwilę sygnał świetlny. Prawdopodobnie w tym czasie wyskoczyli z samolotu skoczkowie.

Rodzina mojej mamy sądziła, że to niemiecki samolot, który nie może trafić na lotnisko Krzywica koło Międzyrzecza Podlaskiego, gdzie stacjonowały samoloty hitlerowskie.

Po kilku dniach ciocia mojej mamy, Bronisława Teklakówna ps. „Maruszka”, która była szefem łączności i kolportażu Komendy Podokręgu Batalionów Chłopskich w obwodzie siedleckim i wciągnęła do konspiracji moją mamę, przewiozła na saniach spadochrony i poleciła mamie popruć je na kawałki, wyciąć jedwab, linki i pasy parciane oraz zniszczyć wszystkie znaki i numery. Spadochrony, z których jeden nosił ślady krwi, ukryły w kopcu z ziemniakami pod słomą. Moja mama w ciągu kilku dni potajemnie pocięła je na kawałki, część tkaniny spaliła w kuchni, natomiast metalowe części ze spadochronów ukryła w popiele na śmietniku. Nikt z pozostałych domowników o tym fakcie nie wiedział.

Mama nie pytała, skąd pochodzą spadochrony, ale później dowiedziała się, że był zrzut w rejonie „Białego Błota” koło Łepek Starych, w ramach którego partyzanci z BCh otrzymali broń, środki medyczne i lądowali spadochroniarze.

Dołożę wszelkich starań, by sylwetkami cichociemnych, w tym por. Szewczyka, zainteresować szkoły w Łosicach i Olszance, na których terenach znajdowała się placówka odbiorcza „PUCHACZ”. Może uda się także w miejscu zrzutu skoczków odsłonić tablicę pamiątkową. Rozmawiałem w tej sprawie z mieszkańcami wsi Łepki Stare, którzy w pełni ten pomysł akceptują, natomiast o majorze Piotrze Szewczyku napiszę wkrótce w naszym lokalnym piśmie, zatytułowanym „Gazeta Łosicka”.

Kierując przez 23 lata Centralnym Ośrodkiem Łączności GK ZHP w Łosicach, organizowałem obozy dla harcerzy starszych i instruktorów z Harcerskich Grup Ratowniczych ZHP oraz Harcerskich Klubów Łączności z całej Polski. Kursy te organizowaliśmy przy pomocy wojska, w tym Departamentu Wychowania i Obronności MON oraz jednostek wojskowych w Siedlcach i Zgierzu.

Wiedząc z opowieści mojej mamy o placówce odbiorczej w rejonie „Białe Błota”, zorganizowaliśmy z udziałem wojska nocną grę terenową, dokładnie w miejscu odbioru zrzutu na placówce odbiorczej koło „Białego Błota” w Łepkach Starych.

W trakcie zajęć na zimowisku instruktorzy wojskowi uczyli harcerzy pracy na radiostacjach krótkofalowych i prowadzenia nasłuchu w celu przyjmowania radiogramów, zgodnie z obowiązującymi procedurami wojskowymi. Pewnego dnia, prowadząc nasłuch radiowy, harcerze otrzymali zaszyfrowane zadanie, przygotować zrzutowisko w celu odbioru zrzutu powietrznego dla oddziału obrony terytorialnej w rejonie wsi Łepki Stare. Harcerze opracowali dokumentację zrzutowiska, jego plan ochrony i schemat łączności z lotnikami. Ponadto w nocy po alarmie osiągnęli marszem ubezpieczonym z Łosic na azymut – rejon zrzutowiska w rejonie „Białego Błota”. Moment zrzutu żołnierze z 1. Siedleckiego Batalionu Rozpoznawczego pozorowali racami na spadochronach.

Kończąc mój list, bardzo liczę na przesłanie mi zdjęć, przedstawiających bohaterskiego oświęcimianina, majora Piotra Szewczyka, w celu przekazania ich do szkół na naszym terenie.

Roman Kasprowicz - Harcmistrz Komendant Związku Drużyn ZHP w Łosicach, Inspektor ds. Obrony Cywilnej i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Łosicach

Łosice, dnia 2.01.2008 r.