"Głodnego bajkami nie nakarmisz" (rosyjskie)
Gości on-line: 27    
 
  24 października 2017 - wschód: 7:19, zachód: 17:35
  Imieniny obchodzą: Marta, Marcin, Rafał
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Byłem cichociemnym ...

14.02.2008

 

 

Mało kto wie o zasługach gen. Stefana Bałuka, liczącego dzisiaj dziewięćdziesiąt trzy lata, w upamiętnieniu bohaterów Ziemi Oświęcim-skiej, którymi byli dwaj Jego przyjaciele, skoczkowie spadochronowi-cichociemni: mjr Piotr Szewczyk z Babic i por. Stefan Jasieński, który niosąc pomoc więźniom KL Auschwitz sam zginął w tym obozie w pierwszych dniach stycznia 1945 r.

Ich imiona noszą dzisiaj dwie szkoły, do czego gen. Stefan Bałuk w dużej mierze przyczynił się: Gimnazjum im. mjr. Piotra Szewczyka w Rajsku i Powiatowy Zespół Nr 3 Szkół Technicznych i Ogólnokształcących im. por. Stefana Jasieńskiego w Oświęcimiu.

Stefan Bałuk urodził się 15 stycznia 1914 r. w Warszawie. W chwili wybuchu wojny był studentem trzeciego roku Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Walczył we wrześniu 1939 r., a następnie we Francji przydzielony do 10. Pułku strzelców konnych 10. Brygady Kawalerii Pancernej. Po przedostaniu się do Anglii ukończył ośmiomiesięczną Polską Szkołę Wywiadu w Glasgow, a następnie kurs spadochronowy w Ringway. W nocy z 9 na 10 kwietnia 1944 r. został zrzucony do Kraju, zajmując się w konspiracji podrabianiem dokumentów. Podczas Powstania Warszawskiego walczył w oddziale osłonowym Komendy Głównej Armii Krajowej. Po upadku Powstania przebywał w obozie jenieckim, skąd uciekł pod koniec stycznia 1945 r.

Po wojnie został aresztowany 1 listopada 1945 r. za przynależność do Armii Krajowej i skazany na karę wieloletniego więzienia. Po amnestii w mar-cu 1947 r., pozbawiony praw obywatelskich, pracował przez trzy lata jako taksówkarz w Warszawie.

W 1950 r. rozpoczął pracę jako artysta fotografik. Jest inicjatorem budowy pomnika Armii Krajowej przed sejmem RP i wieloletnim kierownikiem Komitetu Budowy Pomnika.

Wielokrotnie odznaczany i awansowany w czasie wojny i po wojnie. 10 listopada 2006 r. awansowany przez Prezydenta RP do stopnia generała brygady w stanie spoczynku.

Autor wielu znanych albumów historycznych dokumentujących wysiłek żołnierza polskiego, m.in. „Polacy na frontach drugiej wojny światowej” (1995 r.).

Najnowsza z prac Stefana Bałuka, autobiografia „Byłem cichociemnym...”, jest rodzajem pamiętnika, obejmującym lata 1939-1947. Treść wspomnień jest bogato ilustrowana, oryginalnymi fotografiami i dokumentami. Na temat tej książki Olgerd Budrewicz napisał: „Trudno wprost uwierzyć, że wszystko to przeżył jeden człowiek ! Twarda proza życia żołnierza i przygody w stylu agenta 007. Stała obecność ryzyka, cierpienia, śmierci. (...) spadał na spadochronie, był na barykadach Powstania i w mrokach ka-nałów, w obozach i więzieniach. Rzetelna relacja z przeszłości, dystans do własnych działań i męstwa. Trzeźwa ocena faktów, uchylanie rąbka mało znanej historii. Niesamowite życie – niesamowita książka”.

Osobiście zachęcam do przeczytania tej fascynującej książki wszystkich tych, którym nie są obojętne losy Polski w czasie drugiej wojny światowej i zaraz po jej zakończeniu.

Stefan Starba Bałuk, „Byłem cichociemnym...”, Warszawa 2007, str. 272.

Adam Cyra