"Lepsze sto druhów niźli sto rubli w kalecie" (rosyjskie)
Gości on-line: 24    
 
  19 października 2017 - wschód: 7:10, zachód: 17:44
  Imieniny obchodzą: Piotr, Michał, Ziemowit
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Józef Piłsudski w Oświęcimiu

10.11.2008

 

 

Przez Oświęcim z czasów, gdy powstawała niepodległość, przewinęło się wiele osobistości ówczesnego życia politycznego. Przebywał tu Władysław Sikorski, szef Departamentu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego, a w 1915 r. zawitali tu m.in. Ignacy Daszyński i sędziwy historyk Bolesław Limanowski.

Mieszkańcy naszego miasta w dniu 7 lutego 1915 r. gościli Józefa Piłsudskiego. O interesujących szczegółach z przebiegu wizyty J. Piłsudskiego piszą uczestnicy tamtych wydarzeń: A. Orłowski (organizator koncertu), M. Opałek, Cz. Mayzel-Zawiejski.

Jakie to były czasy i okoliczności, w których doszło do - jak się wkrótce okazało – wymownych i owocnych odwiedzin twórcy i wodza Legionów Polskich w kresowym wówczas, prowincjonalnym Oświęcimiu? Od wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej w sierpniu 1914 r. minęło pół roku. W tym okresie oddziały Legionów brały udział w wielu potyczkach i bitwach z armią rosyjską po stronie wojsk austriackich i niemieckich. 15 listopada 1914 r. J. Piłsudski został przez arcyksięcia Fryderyka mianowany brygadierem a jego pułk wkrótce przekształcono w I Brygadę. Oddziały Piłsudskiego, którym przyświecała idea niepodległego państwa, toczyły ciężkie boje m.in. pod Krzywopłotami, wzięły udział w wielkiej bitwie pod Limanową. Najkrwawsza bitwa, w którą weszli strzelcy Piłsudskiego, rozegrała się pod Łowczówkiem koło Tarnowa. Bitwa ta wypadła w same święta Bożego Narodzenia i trwała cztery dni. Po jej zakończeniu bitne formacje legionistów polskich skierowano na odpoczynek do pobliskich Kęt. Zarówno Kęty jak i Wilamowice były wówczas zaludnione legionistami. Komendant w okresie rekonwalescencji oddziałów wiele czasu poświęcał na reorganizację Brygady i uzupełnienie ekwipunku bojowego.

W tym czasie z inicjatywy prezesa Powiatowego Komitetu Narodowego, burmistrza Romana Mayzla, zaproszono Brygadiera na spotkanie z mieszkańcami naszego grodu, z którego coraz to nowe zastępy młodych ludzi, świadomych idei stworzenia wojska polskiego, wyruszały do Legionów. Jakie były owoce przelotnej, ale jakże ważnej bytności Piłsudskiego w Oświęcimiu?

Tydzień po wizycie Brygadiera przeniesiono z Wiednia do Oświęcimia (a więc na ziemię polską) wszystkie ważniejsze departamenty Naczelnego Komitetu Narodowego (organizacyjny, wojskowy, ewidencyjny, administracyjny oraz redakcję "Wiadomości Polskich").

Od połowy lutego 1915 aż po sierpień tegoż roku samodzielna oświęcimska placówka stała się centralą wszelkich prac wojskowo-organizacyjnych na terenie Małopolski.

Był to czas rozkwitu komisariatów wojskowych. Jego apogeum miało miejsce w dniach 8, 9 maja 1915 r. w czasie Zjazdu Komisarzy Wojskowych Galicji i Śląska w Oświęcimiu.

Dobrze układała się współpraca miejscowych działaczy niepodległościowych, takich jak Antoni Śmieszek, dr Antoni Ślosarczyk, Wacław Zajączkowski, Aleksander Orłowski, Roman Mayzel i innni z przybyłymi tu osobistościami ówczesnego życia politycznego.

Za przykładem Oświęcimia w wielu miejscowościach zorganizowano podobne manifestacje patriotyczne w sytuacji wojennej grozy i niepewności "ku pokrzepieniu serc".

Jan Ptaszkowski

Drugie, uzupełnione i poszerzone wydanie książki Jana Ptaszkowskiego "Opowieści spod zamkowej góry" planowane jest na pierwszy kwartał 2009 r.