"Lepsze sto druhów niźli sto rubli w kalecie" (rosyjskie)
Gości on-line: 26    
 
  19 października 2017 - wschód: 7:10, zachód: 17:44
  Imieniny obchodzą: Piotr, Michał, Ziemowit
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Prof. Roman Rybarski – ekonomista z Zatora

12.11.2008

 

 

Obchody 90. rocznicy odzyskania przez naszą ojczyznę niepodległości to dobry moment, aby przedstawić sylwetkę osoby, która wniosła niemały wkład w odbudowę II Rzeczypospolitej. Mowa jest o profesorze Romanie Rybarskim, wybitnym ekonomiście i polityku, dla którego Zator stał się początkiem jego drogi życiowej, zaś KL Auschwitz, tej drogi kresem.

Roman Rybarski urodził się 3 lipca 1887 r. w Zatorze k. Oświęcimia. Był absolwentem Wydziału Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie studiował ekonomię oraz historię gospodarczą. Już od młodych lat związał się z ruchem narodowym. Jako student publikował swoje artykuły na łamach „Czasopisma Prawniczego i Ekonomicznego” oraz „Ekonomisty”. W 1910 r. Rybarski uzyskał stopień doktora praw, zaś siedem lat później został profesorem nadzwyczajnym UJ w zakresie skarbowości.

Rybarski był członkiem polskiej delegacji na konferencję pokojową w Paryżu w 1919 r., podczas której został podpisany traktat wersalski, wprowadzający w Europie nowy ład polityczny. Po przyjeździe do kraju pełnił m.in. funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu, a następnie funkcję wiceministra skarbu.

Profesorem nadzwyczajnym ekonomii politycznej na Politechnice Warszawskiej został w 1922 r. Cztery lata później opublikował swoje najważniejsze dzieło „Naród, jednostka i klasa”, w którym ponad prawa i swobody jednostki postawił prymat narodu jako „najwyższej osoby moralnej”. W jego ramach powinny współpracować wszystkie warstwy społeczne. Roman Rybarski był zwolennikiem nienaruszalności własności prywatnej. Był członkiem Obozu Wielkiej Polski, powstałego w 1926 r., a następnie czynnym działaczem Stronnictwa Narodowego. W latach 1928 – 1935 r. zasiadał w Sejmie RP z list Związku Ludowo-Narodowego – Stronnictwa Narodowego. Po 1935 r. wchodził do Komitetu Głównego SN.

Po wybuchu II wojny światowej kontynuował swoją działalność polityczną, wchodząc m.in. do prezydium SN w konspiracji i uczestnicząc w pracach Komitetu Obrony Stolicy oraz działając w Radzie Głównej Opiekuńczej. Podczas okupacji zainicjował także wraz z Józefem Rafaczem – w ramach tajnego Uniwersytetu Warszawskiego – działalność Wydziału Prawa, którego był dziekanem.

Rybarski został aresztowany przez gestapo w maju 1941 r. Po przesłuchaniach w więzieniu na Pawiaku wywieziono go do KL Auschwitz. Transport składający się z 350 więźniów, wśród których był także m.in. inny znany działacz narodowy Witold Staniszkis, dotarł do obozu oświęcimskiego 24 lipca 1941 r. Rybarski, oznaczony numerem 18559, wkrótce wstąpił do działającej w KL Auschwitz konspiracyjnej organizacji narodowej.

W swoim powojennym raporcie rtm. Witold Pilecki, dobrowolny więzień KL Auschwitz i twórca konspiracji wojskowej w tym obozie, napisał: „Nareszcie doczekałem się momentu, o którym kiedyś można było tylko marzyć – zorganizowaliśmy komórkę polityczną naszej organizacji, gdzie bardzo zgodnie współpracowali koledzy, którzy na ziemi zjadali się wzajemnie w sejmie: Roman Rybarski – prawica, Stanisław Dubois – lewica, Jan Mosdorf – prawica, Konstanty Jagiełło – lewica, Piotr Kownacki – prawica, Kiliański – lewica, Stefan Niebudek – prawica, itd. Długi szereg naszych byłych polityków – partyjniaków. Więc trzeba było Polakom pokazywać codziennie górę trupów polskich, żeby się pogodzili i zdecydowali, że ponad różnice i wrogie stanowisko, jakie zajmowali w stosunku do siebie na ziemi, jest większa racja – zgoda i jeden front przeciwko wspólnemu wrogowi, którego przecież zawsze mieliśmy w nadmiarze. A więc racja zgody i racja wspólnego frontu zawsze była i zawsze znajdowała się w przeciwieństwie do tego, co czynili na ziemi: wieczne pieniactwo i żarcie się w sejmie”.

Tajna działalność Rybarskiego nie trwała jednak długo. Zmarł w obozie 5 marca 1942 r. Źródła podają, że domniemaną przyczyną śmierci profesora było zapalenie płuc lub dezynteria.

Profesorowi Romanowi Rybarskiemu zawsze były bliskie losy Polski. Ukochał swoją ojczyznę i walczył o nią do końca swoich dni. Warto więc mieć w pamięci tego, jakże wybitnego i związanego miejscem urodzenia z Ziemią Oświęcimską, człowieka.

Przemysław Bibik