"Lepsze sto druhów niźli sto rubli w kalecie" (rosyjskie)
Gości on-line: 22    
 
  19 października 2017 - wschód: 7:10, zachód: 17:44
  Imieniny obchodzą: Piotr, Michał, Ziemowit
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Galicyjska autonomia - 1869

20.11.2008

 

 

Kalendarium oświęcimskich wydarzeń z roku 1869 na podstawie zapisków w Księdze uchwał Rady gminnej prowadzonej przez Józefa Palczewskiego od 1866 r.:

3.I. Rzeźnicy spoza Oświęcimia mogli podczas jarmarków sprzedawać słoninę, sadło, mięso oraz wędzoną kiełbasę. Nie wolno im było handlować kiełbasą surową, kiszką gotowaną i salcesonami. Był to rezultat starań i życzeń miejscowych przedstawicieli tej branży.

17.I. Pisarzem gminy Oświęcim został Ferdynand Białe. Sprowadzono studniarza z Opawy Piotra Szumłanowskiego, który wybudował dwie studnie miejskie. Za utrzymanie ich w dobrym stanie był odpowiedzialny Jan Wójcik, ślusarz z Oświęcimia.

31.I. Dotychczasowy naczelnik miasta, młynarz Feliks Słomka, złożył pisemną rezygnację ze swego urzędu na rok przed upływem kadencji. Prośbę swą motywował głównie tym, te nie jest w stanie pełnić swych obowiązków, ponieważ "jego obecność przy nowo otwartym młynie amerykańskim niezbędnie jest potrzebna". Pełna rada w składzie 23 członków "uwolniła go od tejże posady i godności radnego". Odbyły się nowe wybory. Nowym naczelnikiem został dr Antoni Słowiński, na którego oddano 21 głosów.

1.III. Henryk Thieberg ponownie wyjechał do Wiednia do odpowiednich ministerstw w sprawie utrzymania w Oświęcimiu stacji wołowej, o którą zabiegał Kraków. Radni wyjeżdżający do Wiednia nie byli zobowiązani do rozliczania się z pieniędzy otrzymanych w kasie miejskiej na cele podróży.

17.III. Swego czasu gmina Babice zrzekła się oficjalnie w starostwie bialskim z "konkurencji szkolnej" tj. przynależności do szkoły miejskiej w Oświęcimiu. Ponieważ po pewnym czasie chciała zostać przyłączona do tutejszej szkoły, radni oświęcimscy nie zgodzili się na jej ponowne przyjęcie. Pozwolili jednak mieszkańcom Babic posyłać swe dzieci do szkoły miejskiej po opłaceniu "wstępnego".

"Sikawa miejska" była w tak złym stanie, że nie nadawała się do użycia. Postanowiono skonstruować nową.

20.IV. Radny Piotr Bucki, odpowiedzialny za "budowle wodne" poinformował, że "z powodu użytych robotników przy sadzeniu wikła i robieniu płotków przy rzece Sole od 30.III. do 10.IV ma przypaść kwota 40 złr i 45 krajcarów".

Mimo iż Jakub Kreiger otrzymał od ck Starostwa Powiatowego w Białej konsens na otwarcie oberży w swoim domu przy ul. Żydowskiej, miejscowe władze nie zgodziły się na prowadzenie wyszynku trunków przez tego mieszkańca. Przeciwko pozwoleniu ck starostwa wniesiono rekurs do władz wyższych.

Za naftę "dla oświetlenia miasta" w okresie od 15.IX. 1863 r. do 15.IV 1869 r. wydano z kasy miejskiej 159 złr i 79 krajcarów.

Tutejszy ck Sąd Powiatowy żądał od władz miejskich, aby zatrudniły dwóch stróżów miejskich do patrolowania w nocy dla większego bezpieczeństwa miasta... z powodu dobijania się złodziei do domów".

4.VII. Wyznaczono Karola Ćwiklickiego na polowego, który razem z gajnem miejskim Antonim Żarskim miał czuwać w okresie trzech miesięcy nad tym "aby nikt ziemiopłodów z parcel miejskich tak długo nie zbierał, dopóki dłużnego czynszu kasie miejskiej nie uiści i kwitem się nie okaże".

22.VIII. Na rok 1869 preliminowano:

  • na brukowanie miasta - 800 złr
  • na dwie pompy metalowe - 1400 złr
  • na zakup placu pod nowy magistrat - 4000 złr
  • na rzeźnię ("rzezalnię") - 2000 złr

3.IX. Nowymi dzierżawcami propinacji miejskiej na okres trzech lat zostali Jarel Neifer, Leopold Reich, Zygmunt i Szymon Schaltz. Spółka ta za uzyskanie prawa sprzedaży napojów alkoholowych miała wpłacić do kasy miejskiej 7800 złr rocznie. Czynsze z "propinacji podzamczej były jednym z głównych źródeł dochodu miasta.

17.X. Po śmierci dr Antoniego Słowińskiego, który pełnił funkcję naczelnika zaledwie kilka miesięcy, wybrano na ten urząd Andrzeja Radwańskiego.

Starostwo Powiatowe w Białej poleciło władzom miasta "wykarczowanie wikła około rzeki Soły z powodu sprostowania koryta tejże i budowy tamy o pod zamkiem". Ojcowie miasta mieli w tej sprawie własne zdanie. "Uznajemy potrzebę wykarczowania wikła jednak dopiero wtedy, kiedy ck rząd budowę tamy rozpocznie".

Polne drogi prowadzące do ck gościńca (biegnącego z Kęt do cesarskiego składu soli w Dworach) miały być wyszutrowane na 30 sążni długości.

Miasto parokrotnie płaciło odszkodowania Wojciechowi Hyćkowi, którego grunta sąsiadowały ze stacją wołową. "Woły kupieckie" wyrządzały stale szkody, niszczyły ziemiopłody wspomnianego gospodarza.

W roku 1869 prawo mieszczaństwa uzyskało około 20 obywateli miasta.

W myśl nakazu rządowego zaczęły się przygotowania do spisu ludności, który miał być przeprowadzony na początku 1870.

Dzięki uprzejmości Jana Ptaszkowskiego i Włodzimierza Liszki