"Głodnego bajkami nie nakarmisz" (rosyjskie)
Gości on-line: 25    
 
  24 października 2017 - wschód: 7:19, zachód: 17:35
  Imieniny obchodzą: Marta, Marcin, Rafał
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Władysław Sikorski w Oświęcimiu

14.12.2008

 

 

O drobnych epizodach związanych z pobytem Władysława Sikorskiego w Oświęcimiu, które pragnę przedstawić, nie znajdzie czytelnik żadnej wzmianki nawet w najobszerniejszych monografiach poświęconych tej wybitnej osobistości w dziejach naszego narodu.

Na kilka lat przed I wojną światową Władysława Sikorskiego absorbowały na równi z działalnością polityczną zajęcia zawodowe. W 1909 r. uzyskał dyplom inżyniera. Jego praca dyplomowa dotyczyła prawdopodobnie wg autorki biografii politycznej W. E. Sikorskiego, Walentyny Korpalskiej „Obliczeń wodociągów do Chrzanowa".

Młody inżynier został przeznaczony do pracy w departamencie budowli wodnych c.k. Namiestnictwa we Lwowie. Prowadził m.in. prace przy wytyczaniu granicy austro-rosyjskiej na Sanie (nie mającym stałego koryta), a następnie regulacji Wisły i Dunajca (1911—1914). Ogłaszał wiele publikacji na temat dróg wodnych w Galicji. W związku z charakterem swej pracy zmuszony był do częstych zmian miejsca pobytu. Latem 1914 r. prowadził w Oświęcimiu Biuro Pomiarowe c.k. Namiestnictwa we Lwowie. Miał do dyspozycji dwóch asystentów. Biuro mieściło się w mieszkaniu Klary Chajes przy ulicy Jagiełły 472. I z tym właśnie mieszkaniem wiąże się przykra dla Sikorskiego historia.

Dnia 8 września 1915 r. Sąd Powiatowy w Oświęcimiu zasądził płk. Władysława Sikorskiego na zapłacenie Klarze Chajes z Oświęcimia należytość czynszową w wysokości 920 Koron. Z uzasadnienia wyroku dowiadujemy się, że wymienione mieszkanie po wyjeździe Sikorskiego w sierpniu 1914 r. stało puste i nie zostało wypowiedziane. 20 lutego 1915 roku zajęła lokale Ekspozytura Departamentu Wojskowego Naczelnego komitetu Narodowego i mieściła się tu do 15 sierpnia 1915 roku. Kierował nią chor. Aleksander Rutkowski.

Kilkumiesięczny okres działalności Ekspozytury Departamentu Wojskowego w Oświęcimiu był czasem największego rozwoju komisariatów wojskowych a samodzielna placówka oświęcimska stała się centralą wszelakiej roboty legionowej na terenie Małopolski. Kulminacyjnym punktem jej działalności był Zjazd Komisarzy Wojskowych w Oświęcimiu w dniach 8 i 9 maja 1915 r. W imieniu NKN referat wygłosił Ignacy Daszyński. Władysław Sikorski ze swym Departamentem Wojskowym prowadził koczownicze wędrówki aż do momentu, gdy usadowił się na dłuższy czas w Piotrkowie, po złamaniu Rosjan w Kongresówce.

Właścicielka mieszkania prowadziła sprawę przez miejscowego adwokata dr Goldberga. Żądała również odszkodowania za zniszczenia (podziurawione ściany, uszkodzone malowidła itd). Ciekawa jest odpowiedź Sikorskiego na korespondencje adwokata. Oskarżony nie neguje należytości, ale po prostu wyjaśnia, dlaczego nie poczuwa się do odpowiedzialności. Kiedy z początkiem sierpnia 1914 r. ogłoszono mobilizację przed wyjazdem z Oświęcimia zawiadomił odpowiednie władze. Namiestnictwo we Lwowie oraz kierownictwo obwałowania prawego brzegu Wisły. „W myśl polecenia pojechałem i dotąd pozostaję jako szef D. W. Będąc najbardziej zaabsorbowany, nie miałem możliwości zbadania czy i jak kwestia czynszu została uregulowana". Dalej zapewnia, że wydał odpowiednie zarządzenie i sprawa będzie uregulowana z funduszów c.k. Namiestnictwa. Ten drobny przecież epizod świadczy o pięknych przymiotach Sikorskiego, człowieka honoru, który będąc szefem departamentu wojskowego wszedł w rolę ministra spraw wojskowych przygotowując naród i wojsko do walki. I wśród natłoku zajęć znalazł czas na takie załatwienie sprawy.

O tym, jak Sikorski zawsze pełen energii i pomysłowości potrafił zjednywać sobie ludzi dla sprawy mówi inny oświęcimski epizod związany ze sprawą Antoniego Śmieszka, komisarza wojskowego przy Powiatowym Komitecie Narodowym w Oświęcimiu. Komisarz napisał do Sikorskiego prośbę o zwolnienie go z tej uciążliwej i odpowiedzialnej funkcji.

27 czerwca otrzymał odpowiedź: „Nie mogę przyjąć do wiadomości rezygnacji Szanownego Obywatela z godności komisarza wojskowego na powiat oświęcimski. Znając jego dotychczasową, celową energii duchem owianą działalność prowadzoną bez przerwy mimo trudnych warunków. Departament Wojskowy uprasza, aby z zajętego posterunku obywatelskiego nie schodził". Antoni Śmieszek pokrzepiony takim tonem odpowiedzi śle do swego szefa pismo o następującej treści: „Potwierdzam odbiór komunikatu z 27.III.1915 r. jako rozkazu szefa Wł. Sikorskiego w sprawie mojej rezygnacji z godności komisarza i donoszę, iż rozkazowi stanę się posłusznym, rezygnację cofam i jak długo sił i energii stanie, będę obowiązki z tą godnością połączone sprawować dalej ku pożytkowi Organizacji Narodowej. Wyrażam podziękowanie za dotychczasowe uznanie."

Wypada w tym miejscu przypomnieć, że komisarz Antoni Śmieszek nie doczekał owoców swej trudnej działalności. Pełnił z wielkim poświęceniem obywatelskie powinności do końca swych dni. Zmarł 19 kwietnia 1915 r. Pogrzeb tego działacza niepodległościowego przerodził się w manifestację narodową.

Jan Ptaszkowski

Drugie, uzupełnione i poszerzone wydanie książki Jana Ptaszkowskiego "Opowieści spod zamkowej góry" planowane jest na marzec 2009 r.