"Lepsze sto druhów niźli sto rubli w kalecie" (rosyjskie)
Gości on-line: 21    
 
  19 października 2017 - wschód: 7:10, zachód: 17:44
  Imieniny obchodzą: Piotr, Michał, Ziemowit
pokaż wszystkie

Spotkania z Klio ... czyli Edward Zajączek (1901 – 1942)

26.02.2009

 

 

Sześćdziesiąt siedem lat temu – 27 lutego 1942 r. – w KL Auschwitz zginął Edward Zajączek – człowiek, który dobro i pomyślność swojej Ojczyzny postawił wyżej niż własną rodzinę. Związany ze Śląskiem i Podbeskidziem, za swoją postawę i działalność zapłacił licznymi pobytami w więzieniach oraz własnym życiem. Dziś jest to postać prawie zapomniana.

Edward Zajączek urodził się 7 września 1901 r. w miejscowości Las koło Ślemienia – powiat żywiecki. Ojciec jego żony Zofii – Antoni Kucharczyk był poetą ludowym, znanym jako „Jantek z Bugaja”. W swojej rodzinnej miejscowości ukończył szkołę podstawową. Dalszą edukację kontynuował w Wadowicach i Krakowie. Dyplom nauczyciela języka polskiego i historii uzyskał kończąc krakowskie seminarium nauczycielskie. W 1920 r. podjął pracę w swoim zawodzie na terenie Łodzi.

Również w tym okresie Zajączek rozpoczął działalność społeczno-polityczną. Związany praktycznie przez całe życie z ruchem narodowym, kontynuował i wcielał w życie program księdza Stanisława Stojałowskiego, który zakładał m.in. obronę chłopów i robotników przed wyzyskiem ówczesnych kapitalistów, rozwijanie oświaty wśród mas chłopskich i robotniczych oraz walkę o duszę i ich świadomość narodową.

Zajączek piastował funkcję dyrektora Towarzystwa Rozwoju Rzemiosł i Handlu na Okręg Łódzki, związanego z Narodową Demokracją. Po przeniesieniu się do Warszawy kontynuował swoją działalność społeczno – polityczną, niestety kosztem życia rodzinnego i swojej żony Zofii – aktywnej działaczki Narodowej Organizacji Kobiet. W swoim notatniku pisał: „Wybieram się do Lublina na kilka odczytów. [...] Zochna – wiadomość moją o wyjeździe do Lublina przyjęła ze łzami w oczach. [...] Boleje jednocześnie nade mną, że muszę się tułać po nocach – tracić swe zdrowie dla dobra idei, tak mało przez społeczeństwo zrozumianej a tak koniecznej – nieodzownej dla egzystencji Polski.”

Burzliwy okres dwudziestolecia międzywojennego oddziaływał także na Edwarda Zajączka, który w 1926 r. powrócił na rodzinne Podbeskidzie i zajął się dziennikarstwem, obejmując redakcję „Placówki Kresowej”. Równocześnie jeździł po kraju wygłaszając różnego rodzaju referaty, bronił interesów polskich chłopów i robotników, uświadamiał ich i pozyskiwał nowych zwolenników dla idei, które głosił oraz dla ruchu narodowego, który reprezentował.

Jego działalność w Bielsku-Białej i na terenie Podbeskidzia, publiczna krytyka sanacji i socjalizmu spowodowały, że należał on do grona osób najczęściej prześladowanych przez władze w latach 1931 – 1935. Był szykanowany, a nawet przez pewien czas internowano go w obozie w Berezie Kartuskiej.

Dr Jerzy Dębski – pracownik naukowy Państwowego Muzeum Auschwitz – Birkenau w swoim niepublikowanym biogramie Edwarda Zajączka podaje, że przez długie lata przyjaźnił się on z bielskim Żydem Danielem Grossem, z zawodu adwokatem, a z przekonań socjalistą, chociaż ze względu na różnicę w poglądach politycznych wielokrotnie rozchodzili się w gniewie, ale zawsze powracali, czując potrzebę kontynuowania przyjaźni. Podczas okupacji Zajączek nakłaniał przyjaciela, aby ten jako Żyd schronił się na Węgrzech, gwarantując mu bezpieczne tam przedostanie się. Ten jednak, tłumacząc się wiekiem, odmówił i zginął jako ofiara Holocaustu.

Podczas okupacji niemieckiej Zajączek działał pod pseudonimem „Wolf”. Kierował m.in. strukturami Związku Walki Zbrojnej na Żywiecczyźnie. Za działalność podziemną został aresztowany przez Gestapo w listopadzie 1940 r., najprawdopodobniej na skutek działalności konfidenta Pawła Ulczoka. Początkowo przesłuchiwany był w Bielsku – Białej a następnie w Katowicach. Nie przyznał się jednak do stawianych mu zarzutów. Do KL Auschwitz przywieziono go 18 grudnia 1940 r., gdzie został zarejestrowany w obozowej ewidencji jako więzień nr 7529.

Jego pobyt i śmierć w obozie tak opisał ks. Konrad Szweda: „Żywo rysuje się przed oczyma sylwetka Edwarda Zajączka z Bielska – Białej. [...] Przez pewien czas przebywał w szpitalu obozowym, na bloku 28, jako chory, a następnie – pomocnik pielęgniarski. [...] W dniu 16 stycznia 1942 roku umieszczono go w bunkrze bloku śmierci, skąd codziennie zabierano go na przesłuchania do Oddziału Politycznego. Tam go torturowano do tego stopnia, że dwóch ludzi musiało go zanosić do celi, gdyż nie mógł utrzymać się na nogach. Śledztwo trwało około trzech tygodni, nikogo nie wydał. Wyczerpany do ostatka leżał na posadzce, a esesman zeskakiwał z taboretu na piersi – łamiąc żebra i mostek piersiowy. Tak skonał w największych męczarniach działacz społeczny, bojownik o sprawiedliwość w świecie.”

Edward Zajączek zginął 27 lutego 1942 r. Często narażał siebie, aby pomagać innym. Do końca walczył dla szczytnych idei, które ciągle starał się wprowadzać w życie. Jego działalność, a także losy księdza Stanisława Stojałowskiego, którego dzieła był on kontynuatorem, dokładnie opisał Franciszek Skrzypek – autor książki „Edward Jan Zajączek (1901 – 1942) kontynuator idei ks. Stanisława Stojałowskiego”, Warszawa 1993, do której warto zaglądnąć.

Przemysław Bibik