"Nie warto mierzyć dymu" (malajskie)
Gości on-line: 26    
 
  22 października 2017 - wschód: 7:15, zachód: 17:39
  Imieniny obchodzą: Halka, Filip, Przybysław
pokaż wszystkie

Cudze chwalicie ... czyli nocne odgłosy

26.06.2005

 

 

Ten, kto lubi wieczorne spacery nad wodami Doliny Karpia, na pewno słyszał ujmujący melodyjnością śpiew słowika czy hipnotyzujące monotonią ćwierkanie świerszczy. Ale dopiero późną nocą zaczyna się prawdziwy koncert różnych zwierząt.

Głos sowy jest rozpoznawalny, gdy ptak odzywa się standardowym pohukiwaniem - co tyczy się w gruncie rzeczy tylko puchacza. Ale różne gatunki sów wydają różne dźwięki. Kwiczące piski to głos puszczyka. Niczym grany na flecie chichot - płomykówka. Krótkie dźwięki, podobne do słowa "pójdź" - pójdźka. Klekotanie, kłapanie dziobem, syczenie - to repertuar większości gatunków tych nocnych drapieżców. Ciekawostką jest tu fakt, że jeśli odtworzymy nagrany wcześniej głos sowy, a w okolicy znajduje się ptak tego samego gatunku, to odpowie na usłyszane dźwięki, przyłączając się do zapoczątkowanego przez z nas koncertu.

Ssaki nocne odzywają się rzadko, wyjątek stanowią wilki - ale tych na naszym obszarze brak.

Za to płazy śpiewają długo i niezmordowanie. Rzekotka zaczyna głośno koncertować już popołudniem, siedząc gdzieś na roślinach w sadzie. Po zapadnięciu zmroku przyłączają się ropuchy zielone i huczki ziemne. Ich charakterystyczne rytmiczne głosy niosą się daleko w chłodnych mgłach nad wszelkimi wodami.

W zatorskich okolicach usłyszeć można jedyną żerującą nocą czaplę. Jej głos to podobne do wrony krakanie, a ptaki widywane były po zmroku, więc ludność nazwała ją ślepowronem. Inne czaple odzywające się w blasku księżyca to bąk - huczące, niskie tony słychać z kilku kilometrów, oraz bączek, dysponujący głosem o oktawę wyższym. Dobiegające gdzieś z gęstych trzcin rytmiczne i głośne "der der" - derkacz. Czasem nad ranem niesie się dolinami klangor żurawi, a rychłe nadejście dnia obwieszcza kos, drozd śpiewak, sikora czy pokrzewka.

Po co w ogóle zwierzęta śpiewają? Odpowiedź jest prosta - to jeden ze sposobów porozumiewania się. Większość zwierząt używających dźwięku do zakomunikowania swojej obecności jest o ubarwieniu szaro-burym, niezauważalnym, wręcz zlewającym się z tłem (słowik szary, ropucha szara, sikora uboga, sowy). Dlatego używają nie kolorów piór, ale własnego głosu by obwieścić swoje prawa do terytorium, zachęcić partnerkę do zbliżenia, ostrzec intruzów - ja tu rządzę!

Marta Boroń