"Kto żyje bez dyscypliny, ten umiera bez echa" (węgierskie)
Gości on-line: 37    
 
  21 października 2017 - wschód: 7:14, zachód: 17:41
  Imieniny obchodzą: Urszula, Celina, Hilary
pokaż wszystkie

Cudze chwalicie ... czyli 12 urodziny Klubu Menago

02.02.2006

 

 

Nikt wcześniej nie przypuszczał, że w domu weselnym wesel już nie będzie. 12 lat temu zaczęło się zmieniać. Lokal zmieniał nie tyle oblicze co właścicieli. A działo się to w lutym 1994 r. Klasyczna dyskoteka zaczęła ściągać pierwszych spragnionych przytupywania. Po roku zajrzały tu Świetliki. A dziś o koncercie Marcina Świetlickiego w Oświęcimiu krążą już legendy, tak samo jak opowiadania o kasetowym nagraniu jego występu. Potem znów wszystko wróciło do norm dyskotekowych. Z czasem ukuło się powiedzenie „w piątek do Menago, w sobotę do Saturna”. Tyle że Saturn szybko zniknął. Ale w jego miejsce pojawiały się jak grzyby po deszczu inne podobne inicjatywy. Wówczas Menago wyszło z nowymi tematami. W stały kalendarz klubu wpisały się wieczory kultowe, które ściągały undergroundową młodzież przeważnie z „konara”, rockoteki, twist&shout, prywatki dla starszych nastolatków. Po sukcesie filmowym „Killera” doszły jeszcze tzw. de’beściaki.

Następnie rozkręcano imprezy techno; przy szczególnym udziale DJ Go-Go, Irq, Alex Harmony. Zaczęli do Oświęcimia ściągać didżeje z zagranicy: Toxic Twin, Phonick, I.C.O.N., Ralf Drastic z Niemiec, Tony Esquino z Włoch, Groowbox z Wielkiej Brytanii, a z Polski m.in. Jaco, Siasia, Go-Go, Whisper, Gabriel Dis, Adamus.

W końcu przyjechał Grzesiek Halama i nastąpiła epoka kabaretów. Łowcy B. dreptali po scenie na bosaka i uświadamiali ludzi, że ciepłe lody to kit z dzieciństwa, Jachim Presenst w roli mężczyzny sukcesu był przygnieciony dylematem: śniadanko czy gimnastyka poranna. Ani Mru Mru komentowało otwarcie nowego supermarketu i udowadniało, że prawdziwy teatr rozgrywa się za sceną. Dno przedstawiło się dwukrotnie i wcale nie okazało się dnem, bo udowodniło, że opowiadanie o otaczającej rzeczywistości nie wymaga wulgarności i frustracji. Najsławniejszy mim w Polsce, Ireneusz Krosny, oprócz tego, że odgrywał ciche scenki, najnormalniej w świecie przemawiał i to nie dlatego, że postawiono przed nim mikrofon. Chłopaki z Noł Nejm rewelacyjnie pokazali imprezę alkoholową w takt dźwięków z klasyki. Kabarety... Ta, coraz rzadsza sztuka śmiechu z samych siebie ostatnio broni się głównie w tej formie satyry. Człowiek poczuł, że naprawdę wiele rzeczy może jeszcze go bawić.

A granie na żywo było cały czas i też potrafiło zaskoczyć. Bo któż by się spodziewał, że Kazik zechce zaśpiewać w takim małym klubie. A jednak Kult i EL Dupa wpisały Oświęcim na swoją trasę koncertową. Kiedy na mieście po raz pierwszy pojawiły się plakaty Pidżamy Porno, to ludzie szemrali, że do wątków obscenicznych będzie dochodziło. A to tylko punkrock zadudnił, aż lustra na filarach poleciały. Potem Grabaż jeszcze raz się pojawił i było spokojnie. Za to Maciek Maleńczuk śpiewał bodaj najczęściej; po kilka koncertów w różnych formacjach: Pudelsi, Homo Twist i solo. „Czerwone tango” i te liryczne wynurzenia wokalisty porwały wszystkich. Długie rozmowy i filozoficzne dysputy z Maćkiem zostają w pamięci. Gadało się wtedy w kanciapie na dole... Muniek z T.LOVE też do nas zawitał jak zwykle w swoich ciemnych okularach. Habakuk, Jafia Namuel, Zgroza, Paprika Korps wprowadzili trans o zapachu konopii. Akurat prezentował poezję ska-kaną trzy razy i tyleż płyt potem wydali (trzecia dopiero w drodze). Kiedy na scenie pojawiał się Artur Rojek z Myslovitz, młode dziewczęta piszczały z zachwytu. Ścianka i Pogodno gromadziły wysublimowaną publiczność. O.N.A., Sistars, Łzy, Carrantuohill,… Nie zabrakło też kawałka sceny dla lokalnych zespołów. Arka Taty Marka jak zwykle najlepsza w tej kategorii. Hartal, Cf98, Bartek Słatyński i inni.

Klub Menago w swój dwunasty rok życia wkroczył z pełnym bagażem doświadczeń. Zawsze potrafił zgromadzić wokół siebie nie tylko młodych. Profil działalności klubu wciąż się zmienia, zmieniają się klienci, zmieniają się wyzwania. Pojawiają się nowe imprezy, konkursy, zabawy. Funkcjonuje strona internetowa (www.klubmenago.com), która od roku ma nową szatę graficzną i zdążyła już naliczyć kilka tysięcy wejść. Czekamy i obserwujemy, co będzie dalej. Czym nas zaskoczy, może zabawi nasz oświęcimski klub w kolejnym swym roku życia? W Dniu Urodzin życzymy więc wszystkiego najlepszego dla całego Menago!

Gabriela Mruszczak