"Nie warto mierzyć dymu" (malajskie)
Gości on-line: 25    
 
  22 października 2017 - wschód: 7:15, zachód: 17:39
  Imieniny obchodzą: Halka, Filip, Przybysław
pokaż wszystkie

Cudze chwalicie ... czyli Grzegorz Biela – jedyny oświęcimski medalista olimpijski

16.12.2007

 

 

Zdawałoby się, że uprawianie sportu pływackiego możliwe jest tylko dla ludzi pełnosprawnych. Tak nie jest – sport ten daje wiele radości ludziom kalekim i to o wysokim procencie inwalidztwa. Sport pozwala im zapomnieć o dramacie, być wśród ludzi, uczy wytrwałego dążenia do doskonałości, daje poczucie wartości. Jest dla nich treścią życia. I taka jest historia chłopaka z Dworów – Grześka Bieli.

Urodził się w Dworach, dzielnicy Oświęcimia, 28 kwietnia 1951 roku, jako syn Franciszka i Marii. Urodził się w krajobrazie dymiącej ciepłowni, w domu, którego okna wybiegały na Kombinat Chemiczny, dający pracę jego ojcu. W Dworach śnieg był czarny, trawa sucha, szara, ciężka od pyłu a drzewa umierały stojąc... W takiej scenerii na świat przyszedł nasz bohater i zaczął wypełniać swój życiorys, typowy dla ludzi z Dworów, których przestrzeń życiową i horyzonty ograniczały – z jednej strony Wisła a drugiej, ów ciągnący się kilometrami mur, z plątaniną rur i kominów. Zaczęło się typowo – szkoła, dom, szkoła, dom...

Był chłopcem łaknącym świata i przygód. Może to spowodowało, że po ukończeniu podstawówki wyjechał do szkoły zawodowej do Nowej Huty. Chciał zostać operatorem ciężkiego sprzętu. Wszystko wskazywało, że szkołę ukończy bez przeszkód, aż przyszedł ten jeden dzień...

... Wieczorem wracał zatłoczonym tramwajem od znajomych w Nowej Hucie. Stał tuż przy nie domykających się drzwiach. Nagle tramwaj wjeżdżając na rozjazdy, silnie szarpnął. Ręka ześlizgnęła się z uchwytu, a palce zacisnęły powietrze... Wypadł prosto pod koła ostatniego wagonu. Poczuł ucisk w lewej nodze, ostry ból przeszył ciało. Wstał, próbując odejść, upadł, bowiem lewa noga kończyła się parę centymetrów nad kostką. Reszta została w odciętym gumowcu.

... W jego głowie długo plątały się samobójcze myśli – ogrom cierpienia przytłaczał. Przez dwa tygodnie leżał przywiązany do łóżka, owładnęła go apatia. Z początku wszystko wskazywało na typowy los inwalidy. Po rekonwalescencji wyszedł na ulicę. Znajomy zbiornik wodny „Kruki” gdzie spędził dzieciństwo i wędki – to jego pierwsze zwycięstwo i pasja na całe życie.

Nigdy nie uprawiał sportu, co sprawiło, że zapragnął aktywności fizycznej. Może szukał rekompensaty, płaszczyzny rywalizacji z ludźmi sprawnymi? Nie marzył jeszcze wówczas o żadnych sportowych wyczynach, gdy zwrócił na niego uwagę p. Kazimierz Woźnicki, trener pływacki, późniejszy teren kadry narodowej - dostrzegł u Grześka iskrę, wytrwałość i radość pływania. Zaproponował 17-letniemu chłopcu-inwalidzie treningi. Traktował go jak wszystkich zawodników, bez taryfy ulgowej, chodziło o to by nie miał poczucia niższej wartości. Polubił sport, pływanie. Nie przyszło mu do głowy by zerwać z ciężką harówką, wciąż pracował nad techniką, siłą i wytrzymałością. Przepłynął setki kilometrów, tam i z powrotem aż do zawrotu głowy.

Jego sukcesy zaczęły się parę miesięcy później na Mistrzostwach Polski Inwalidów w Lublinie, w czerwcu 1972 roku i jego pierwsze medale:

  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Lublinie (1972) - 3 złote medale;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Warszawie (1973) - 3 złote medale;
  • Ogólnopolskie Igrzyska Sportowe w Poznaniu (1974) - 1 złoty medal;
  • Mistrzostwa Świata Inwalidów w Wielkiej Brytanii (1974) - 3 złote, 2 srebrne medale;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Tarnowie (1975) - 4 złote medale;
  • Maraton Pływacki na jeziorze w Tresnej (1975, jedyny niepełnosprawny wśród 40 zawodników) - 3 miejsce;
  • Olimpiada dla Inwalidów w Toronto (1976) - 5 medali;
  • Okręgowe Zawody Pływackie w Oświęcimiu (1977) - 3 złote medale;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów we Wrocławiu (1977) - 4 złote medale;
  • XIV Pływacki Maraton Morski Hel-Gdynia (1977, jedyny niepełnosprawny) - 3 miejsce;
  • XV Maraton Morski Hel-Westerplatte (1978) - 2 miejsce;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Szczecinie (1978) - 4 złote medale;
  • Międzynarodowy Mityng Pływacki w Poznaniu (1978) - 2 złote medale;
  • VIII Ogólnopolskie Igrzyska Sportowe Inwalidów we Wrocławiu (1979) - 3 złote medale;
  • II Ogólnopolski Maraton Pływacki Ratowników WOPR na jeziorze Żywieckim - 1 miejsce;
  • Puchar Europy Inwalidów w Szwecji (1979) 2 złote, 1 srebrny medal; MP Inwalidów w Zielonej Górze (1980) - 4 złote, 1 srebrny medal;
  • Igrzyska Krajów Azjatyckich w Japonii (1980, zaproszony jako jedyny Europejczyk) - 1 złoty medal;
  • Igrzyska Paraolimpijskie w Arnhem w Holandii (1980) - 4 medale;
  • Mistrzostwa Polski Ratowników WOPR (1981) - 2 złote medale;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Katowicach (1981) - 5 złotych medali;
  • Międzynarodowy Mityng Pływacki w RFN (1981) - 5 złotych medali;
  • Międzynarodowy Mityng Pływacki w Stuttgarcie (1981) - 2 złote medale;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Rzeszowie (1982) - 5 złotych medali;
  • Pływackie zawody INTERSPORT na Wegrzech (1982) - 2 złote medale;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Zielonej Górze (1983) - 5 złotych medali;
  • Międzynarodowy Mityng Pływacki w Berlinie (1983) - 2 złote medale;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Rzeszowie (1984) - 5 złotych medali;
  • Paraolimpiada w Nowym Jorku (1984) - 1 srebrny medal;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Opolu (1985) - 5 złotych medali;
  • Międzynarodowy Mityng Pływacki w Fuldzie (1985) - 2 złote, 2 srebrne, 1 brązowy medal;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Rzeszowie (1986) - 5 złotych medali;
  • Mistrzostwa Polski Inwalidów w Gdańsku (1987) - 5 złotych medali;
  • Jako członek kadry narodowej na Paraolimpiadę w Seulu (1988) skreślony w ostatniej chwili przed wyjazdem, rozżalony zakończył karierę pływaka.

Jego dorobek to:
  • 10 medali Olimpijskich
    • 1976 Toronto; 4 złote i 1 brązowy medal - 100 dow. 1 m, 100 mot. 1 m, 100 grzb. 3 m, 100 klas. 1 m, 200 zm. 1 m.
    • 1980 Arnhem (Holandia): 1 złoty, 1 srebrny, 2 brązowe medale – 100 klas. 1 m, 400 dow. 2 m,200 zm. 3 m, 100 mot. 3 m
    • 1984 Nowy Jork: 1 srebrny medal – 100 klas. 2 m., startował jeszcze na 3 dyst. bez powodzenia,
  • 40 medali zawodów najwyższej rangi,
  • 54 medale Mistrzostw Polski.

Otrzymał medale za Wybitne Osiągnięcia Sportowe i medale Mistrza Sportu. Jeszcze pływał rekreacyjnie, nie mógł się rozstać z pływaniem. Życie zwyciężyło – ożenił się, powiększyła się rodzina, musiał zająć się zarabianiem na życie. Mieszka w Oświęcimiu, żona Elżbieta, syn Piotr (1975 r.), córka Magdalena (1981 r.).

Jego sylwetkę przypomnieli autorzy wydanej okazji Roku Sportu w 2006 r., książki „100-lecie sportu w Oświęcimiu”. Na wniosek Miejskiej Rady Sportu we wrześniu 2006 roku odznaczony przez Prezydenta Miasta Medalem Miasta Oświęcim za wybitne zasługi w promocji miasta w dziedzinie sportu. Jest do dzisiaj jedynym oświęcimskim sportowcem, który zdobył olimpijskie medale.

Nie zapominajmy o dawnych, naszych oświęcimskich sportowcach, działaczach i ludziach, którzy serce wkładali w swoje pasje, nie marząc o sukcesach i chwale. Robili to - bo taki był ich sens życia...

Włodzimierz Liszka

Oświęcim, grudzień 2007 r.