"Kto żyje bez dyscypliny, ten umiera bez echa" (węgierskie)
Gości on-line: 37    
 
  21 października 2017 - wschód: 7:14, zachód: 17:41
  Imieniny obchodzą: Urszula, Celina, Hilary
pokaż wszystkie

Cudze chwalicie ... czyli Biega bo lubi

14.09.2010

 

 

W dniach 04-05.09.2010 r. w słoweńskiej miejscowości Kamniki odbyły się 26 mistrzostwa świata w biegach górskich. Ta coraz bardziej popularna dyscyplina sportu zgromadziła na starcie czołowych zawodników z całego świata. Jednym z uczestników tej światowej imprezy był Maciej Bierczak, mieszkaniec Kozubnika - tegoroczny absolwent Powiatowego Zespołu nr 10 w Kętach (im. M. Kopernika).

Sam występ na mistrzostwach świat był już ogromnym osiągnięciem dla tego młodego, świetnie zapowiadającego się zawodnika. Maciej startując na imprezie tej rangi nie zmarnował swojej szansy i na mecie zakończył swój bieg wśród najlepszych zajmując siódme miejsce.

Obecny sezon choć Jeszce nie dobiegł końca Maciek na pewno może zaliczyć do najbardziej udanego w swojej karierze. Ten młody człowiek dzięki swojej ciężkiej pracy treningowej zdobył w bieżącym roku mistrzostwo Polski juniorów oraz na początku lipca w Bułgarii - startując w Mistrzostwach Europy - zajął 11 miejsce. Należy mieć na uwadze fakt, że potrafi godzić ciężką pracę treningową z nauką oraz pracą zawodową.

Pomimo tego, że proces treningowy prowadzi sam, korzystając jedynie z doświadczenia i porad doświadczonej zawodniczki Anieli Nikiel, jego ogromny talent poparty pracowitością i rzetelnością z roku na rok rozwija się coraz bardziej.

Dalszy prawidłowy rozwoju kariery tego sportowca jest możliwy pod warunkiem,że będzie miał zapewnione minimum środków na proces treningowy oraz wyjazdy na zawody. Do tej pory większość kosztów wyjazdów opłat startowych oraz na zakup sprzętu zawodnik pokrywał sobie sam. Jedyne wsparcie jakie otrzymywał to od swojego pracodawcy pana Andrzej Pszczółki właściciela firmy budowlanej Pszczółka i Ryłko gdzie wcześniej miał praktykę, a obecnie pracuje oraz od właścicielki firmy Ice-Mastry pani Marii Ziębińskiej, dzięki której wyjazd Maćka na mistrzostwa Europy doszedł do skutku. Na szczęście zdarzają się jeszcze tacy wspaniali ludzie.

Z uwag na fakt, że przez ostanie trzy lata miałem możliwość obserwować rozwój jego kariery i być na bieżąco z jego sukcesami (Maciek uczęszczał do szkoły, w której pracuję), śmiało mogę powiedzieć i napisać, że jest on absolutnym ewenementem w dzisiejszych czasach. Obecnie, kiedy znaczna część młodzieży ma zasadniczą awersję do jakiegokolwiek ruchu - jego postawa i pełny profesjonalizm w podejściu do tego co robi budzi ogromny podziw i szacunek.

Jarosław Jurzak