"Nie warto mierzyć dymu" (malajskie)
Gości on-line: 26    
 
  22 października 2017 - wschód: 7:15, zachód: 17:39
  Imieniny obchodzą: Halka, Filip, Przybysław
pokaż wszystkie

Cudze chwalicie ... czyli Podwójny sukces Darii Czarneckiej

04.07.2012

 

 

„Młodzi ludzie nie wiedzą, co to jest patriotyzm” – z takim powiedzeniem można spotkać się dość często. Zaprzeczeniem tego jest Daria Czarnecka, dwudziestoczterolatka z Bielska-Białej.

W dniu 3 lipca 2012 r. obroniła pracę magisterską z historii na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach, zatytułowaną „Sprawa Stanisława Gustawa Jastera ps. „Hel”. Kreacja obrazu zdrady w historiografii”, która bardzo pozytywnie została oceniona przez komisję egzaminacyjną.

W przeddzień obrony swojej pracy magisterskiej, Daria Czarnecka otrzymała w Muzeum Auschwitz-Birkenau, podziękowanie za jej aktywny udział jako wolontariuszki w tym Miejscu Pamięci i znalazła się wśród dziesięciu osób, którym po raz pierwszy wręczono nagrody „Gdyby zabrakło dziesięciu...”. Nagroda ta jest wyrazem uznania dla tych, którzy swoją społeczną pracą i zaangażowaniem przyczyniają się do zachowania i propagowania pamięci o Auschwitz i Zagładzie. Jej wręczenie nastąpiło podczas uroczystości w Muzeum Auschwitz-Birkenau w dniu 2 lipca 2012 r., zorganizowanej w 65. rocznicę jego powstania. Warto tutaj przypomnieć, że oświęcimskie Muzeum zostało utworzone dzięki staraniom polskich więźniów politycznych, co formalnie potwierdziła ustawa polskiego sejmu z 2 lipca 1947 r.

Dziadek Darii, kapral podchorąży AK - Stefan Czarnecki - uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. Zmarł, gdy miała 10 miesięcy i zawsze chciała dowiedzieć się czegoś o nim. Nawiązała kontakt ze Światowym Związku Żołnierzy Armii Krajowej w Bielsku-Białej i nadal z nim współpracuje. Zapytana dlaczego pomaga tej organizacji odpowiada, że to lubi, a ponadto darzy ogromnym szacunkiem ludzi, którzy walczyli za wolność i niepodległość Polski.

Pracę magisterską napisała o Stanisławie Gustawie Jasterze, który był więziony w KL Auschwitz od listopada 1940 r. Prawie dwa lata później, 20 czerwca 1942 r., wraz z trzema współwięźniami dokonał brawurowej ucieczki z tego obozu. Więźniowie uciekli samochodem esesmańskim, w mundurach i z bronią, zabraną również z magazynów SS. Stanisław Gustaw Jaster zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w Warszawie latem 1943 r.

Daria Czarnecka, zbierając materiały do swojej pracy magisterskiej, odnalazła w Archiwum Państwowym Miasta Stołecznego Warszawy około dwadzieścia listów i kartek obozowych, które Stanisław Gustaw Jaster wysłał z KL Auschwitz do swoich rodziców, mieszkających w Warszawie. Po jego ucieczce z obozu jego rodzice zostali aresztowani i zginęli w obozie oświęcimskim. Wspomniane listy i kartki, odpowiednio zabezpieczone, były ukryte w ogrodzie obok warszawskiego domu, którego właścicielem był gen. Stanisław Sosabowski, podczas wojny dowódca Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Ukrył je tam wraz z innymi materiałami syn generała, żołnierz AK, Stanisław Sosabowski ps. „Stasinek”. Odkopano je po wojnie i przekazano do Archiwum Państwowym Miasta Stołecznego Warszawy.

Daria Czarnecka nadal jest zainteresowana gromadzeniem pamiątek z nim związanych, zamierzając na temat Stanisława Jastera napisać książkę. Jeżeli ktoś takie pamiątki posiada lub może jeszcze przekazać dalsze informacje o losie Stanisława Gustawa Jastera, podaję kontakt: Daria Czarnecka, e-mail: dczarnecka7@wp.pl

Adam Cyra