"Mądrość jest źrenicą życia" (łacińskie)
Gości on-line: 24    
 
  20 września 2017 - wschód: 6:25, zachód: 18:46
  Imieniny obchodzą: Renata, Filipina, Eustachy


wszystkie aktualności

Krzyż Zasługi dla Józefa Paczyńskiego

 
 
 
 
[25.01.2011] 20 stycznia 2011 r. w niemieckim konsulacie w Krakowie odbyła się niecodzienna uroczystość, w której uczestniczyło kilkadziesiąt osób, Polaków i Niemców, w tym byli więźniowie hitlerowskich obozów koncentracyjnych oraz działacze Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem.

Bohaterem uroczystości był Józef Paczyński, któremu Konsul Generalny Republiki Federalnej Niemiec, dr Heinz Peters, wręczył Krzyż Zasługi na Wstędze Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec za dotychczasową pracę edukacyjną z młodzieżą, przyczyniającą się do porozumienia narodów polskiego i niemieckiego. Krzyż Zasługi został formalnie przyznany przez prezydenta Niemiec, Christiana Wulffa.

Józef Paczyński urodził się 29 stycznia 1920 r. w Łękawicy k. Wadowic. Uczestniczył w kampanii wrześniowej 1939 r. i dostał się do niewoli niemieckiej, z której udało mu się zbiec. Potem próbował przedostać się do Armii Polskiej we Francji, tworzonej tam przez gen. Władysława Sikorskiego, lecz zatrzymany został na Słowacji i osadzony w areszcie w Tyliczu. Tu przeszedł ciężkie śledztwo, a następnie gestapowcy przewieźli go do więzień w Nowym Sączu i Tarnowie.

Deportowany do KL Auschwitz 14 czerwca 1940 r., otrzymał numer 121 i ewakuowany został z tego obozu dopiero w styczniu 1945 r., uczestnicząc wraz z innymi więźniami w Marszu Śmierci aż do Wodzisławia Śląskiego, skąd wywieziono go do KL Mauthausen. Więziony był w filiach tego obozu w Melku i Ebensee, gdzie pracował w sztolniach oraz przeżył straszliwy głód, wyzwolony przez żołnierzy amerykańskich 6 maja 1945 r.

Józef Paczyński , który dzisiaj ma 91 lat i mieszka w Krakowie, przez dłuższy okres czasu pracował w KL Auschwitz jako obozowy fryzjer. Swoją pracę wykonywał w zakładzie fryzjerskim, który znajdował się obok apteki SS (dzisiejszy budynek dyrekcji Muzeum Auschwitz-Birkenau). Strzygł nawet samego komendanta obozu Rudolfa Hőssa, o czym tak wspominał: „Pracowałem sumiennie, esesmani to chyba doceniali, niektórzy mnie nawet lubili. Pewnego razu wykryto, że Arno Böhm kradnie towar dla niemieckich prostytutek osadzonych w obozie. Nowy kapo, który go zastąpił, miał dalej strzyc Hössa, ale zrobił to tylko raz i ponownie komendant się nie zjawił. Zamiast Hössa przyszedł podoficer z kompani wartowniczej i polecił przysłać "małego Polaka" do komendanta. "Klein Pole" (mały Polak) to byłem ja. Ręce i nogi mi się zatrzęsły. Spakowano mi maszynkę, naostrzono brzytwy, po czym zaprowadzono do willi Hössa. W drzwiach czekała już jego żona. Odprawiła podoficera i skierowała mnie na pierwsze piętro do łazienki. Wkrótce zjawił się komendant. Stanąłem na baczność, powiedział tylko "kein Wort!" (ani słowa) i usiadł na fotelu. Bałem się strasznie. Na szczęście widziałem wcześniej, jak Arno strzygł Hössa. Najpierw podgoliłem włosy nad uszami, potem resztę wyrównałem maszynką. Podziękowałem i wyszedłem. Odtąd niemal co tydzień przychodził po mnie podoficer”.

Po wojnie Józef Paczyński ukończył studia i pracował jako nauczyciel, a potem został dyrektorem w Technikum Mechaniczno-Elektrycznym w Brzesku.

Podczas wspomnianej uroczystości Konsul Generalny, dr Heinz Peters, powiedział w swoim okolicznościowym wystąpieniu: „Republika Federalna Niemiec uznaje Pana ogromne i nadzwyczajne zasługi. Niestrudzenie angażuje się Pan na rzecz pojednania i dialogu między Polską i Niemcami. Życzę Panu, aby mógł Pan jeszcze przez długie lata kontynuować to ważne dzieło i aby mógł Pan czasami oprócz niekiedy bolesnych wspomnień najgorszych pięciu lat z Pana życia, odczuwać także trochę satysfakcji, że przeżył Pan swoich niemieckich oprawców, bo w ten sposób ma Pan możliwość nauczania nowego pokolenia Niemców o zbrodniach narodowych socjalistów”.

Na przestrzeni ostatnich lat Józef Paczyński wielokrotnie spotykał się z młodzieżą polską i niemiecką. Dla młodych Niemców wygłasza prelekcje m.in. w Międzynarodowym Domu Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu, zawsze przykuwając uwagę słuchaczy jako niezwykły i żywy świadek historii.

Adam Cyra

 
 
   
Komentarze

 
 
treść komentarza

email/nick
Lista komentarzy: