"Mądrość karmi, lenistwo głodzi" (mongolskie)
Gości on-line: 26    
 
  21 września 2017 - wschód: 6:27, zachód: 18:44
  Imieniny obchodzą: Hipolit, Mateusz, Daria


wszystkie aktualności

Czym napalimy w piecu, tym oddychamy

 
 
 
 
[18.03.2015] Jakość powietrza w naszym powiecie, tak jak i w całej Polsce, nie jest najlepsza. - Najgorzej jest od jesieni do wiosny. Wynika to głównie z tego, że niestety ludzie często palą w piecach czym popadnie. A czym palimy, tym oddychamy - mówi Małgorzata Sikora, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska.

Temat troski o czyste powietrze jest ostatnio na topie. Świadomość społeczna pod tym względem wzrasta. Programy ograniczania niskiej emisji wdrażane przez miasta są krokiem w dobrym kierunku. Często można też odnieść wrażenie, że przede wszystkim przydałby się zdrowy rozsądek. Wrzucenie do pieca odpadów szkodzi - w pierwszej kolejności domownikom.

Co trafia do domowych palenisk, choć nie powinno? - Często jest to niskiej jakości węgiel. Najbardziej jednak uciążliwe są odpady, np. plastiki. Pomimo prowadzonej segregacji odpadów ciągle nie udało się tego zjawiska wyeliminować - mówi Małgorzata Sikora, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa Powiatowego w Oświęcimiu. - Jest wielu ludzi biednych, którzy po prostu muszą czymś w piecu napalić. Ale jest też wiele osób, które nie zdają sobie sprawy, że paląc odpadami szkodzą w pierwszej kolejności sobie. Pierwszy rzut z paleniska idzie do ich płuc – zaznacza.

Ważne jest nie tylko czym, ale i w jakich piecach palimy. - W przypadku nowoczesnych urządzeń nie ma już potrzeby codziennego rozpalania. A co za tym idzie, codziennego wyrzutu pyłu, sadzy. Rozpala się piec raz na sezon i nie doprowadza do wygaszenia. Podczas rozpalenia wyrzut zanieczyszczeń jest największy - wyjaśnia naczelnik Małgorzata Sikora.

Problemu pod tym względem nie stanowią już duże zakłady. - One są pod kontrolą. Muszą spełniać normy. Muszą wprowadzać zabezpieczenia. Pojawiają się również coraz mniej uciążliwe dla środowiska technologie. To, że głównym źródłem zmartwienia jest niska emisja z palenisk domowych potwierdzają badania. Od jesieni do wiosny te wartości są zdecydowanie najgorsze - dodają w starostwie.

Komunikacja samochodowa również przyczynia się do spotęgowania zjawiska smogu. Aut na drogach przybywa. Takie czasy, że niemal wszędzie poruszamy się samochodem. - No i często przecież nie są to nowe pojazdy, nie są hybrydowe. Czasami jakość paliwa też pozostawia wiele do życzenia - zauważa naczelnik WOŚ.

Orężem w walce o czyste powietrze są działania systemowe. - Organizowaliśmy przez minione dwa lata konkurs grantowy dla gmin. Celem było propagowanie kolektorów słonecznych i wykorzystanie ekologicznych źródeł energii. Dwa lata temu roku wygrała gmina Kęty. W zeszłym roku było to miasto Oświęcim oraz gmina Kęty. W tym roku powiat ma inne priorytety. Chodzi o termomodernizację budynków powiatowych i szkół. To zadanie bardzo kosztowne i również proekologiczne. Na tym obecnie się skupiamy - informuje naczelnik Małgorzata Sikora.

Fundamentem zmian jest również edukacja. To czym skorupka za młodu nasiąknie. Inwestycja w dzieci to najlepsza inwestycja w przyszłość. Powiat konsekwentnie realizuje tego rodzaju działania edukacyjne. Co roku organizowane są konkursy dla dzieci i młodzieży. - Edukacyjnych przedsięwzięć jest realizowanych sporo, nie tylko przez powiat. Dzieci już naprawdę dużo wiedzą - mówią z uśmiechem panie z Wydziału Ochrony Środowiska.

Jakie są perspektywy? Czy jest nadzieja, żebyśmy na naszym powiatowym podwórku mogli wreszcie śmiało wziąć głęboki oddech? - Wiele zależy od nas samych, to prawda, ale nie wszystko. Np. ze Śląska wpływa do nas zanieczyszczone powietrze. Znajdujemy się w kotlinie. Następuje kumulacja smogu. Jednak np. na tle Krakowa zdecydowanie nie wyglądamy nagorzej. Co roku w województwie małopolskim przygotowywana jest ocena jakości powietrza. Nasz powiat nie plasuje się na końcu stawki. Owszem. Nie jesteśmy uzdrowiskiem. Jednak z perspektywy kilkunastu lat widać poprawę. To napawa optymizmem - mówi Agnieszka Zawiślak, inspektor.

(NM)

Fot. Małorzata Sikora - Geolog Powiatowy, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska
 
 
   
Komentarze

 
 
treść komentarza

email/nick
Lista komentarzy:
Wpisał: piotr Data wpisu: 14-04-2015
Treść: Niestety obecnie najwiekszym problem jest niska emisja z palenisk domowych. W wiekszych miastach powinno sie masowo podlaczac budynki do sieci miejskiej a w mniejszych wymieniac piece na ekologiczne. Jakos powietrza w malopolsce jest najgorsza w europie poza jednym regionem bulgarii. takie sa fakty. czechy maja bardzo ambitny program wymiany wszystkich piecow na ekologiczne w ciagu paru lat. oczywiscie nalezy rowniez naciskac na wladze aby eliminowac ruch samochodow z centrum ale to tego sa konieczne zmiany w mentalnosci naszego spoleczenstwa.

Wpisał: ewa Data wpisu: 12-04-2015
Treść: a na skosnej mozna sie udusic i zatruc

Wpisał: Czesław Data wpisu: 19-03-2015
Treść: Potępia się w czambuł wszystkich palących węglem, a przecież wielu ma nowoczesne piece z automatycznym podajnikiem i nadmuchem powietrza. One naprawdę mało kopcą. Przy takim ruchu aut to one staja się problemem mimo katalizatorów. Na Dąbrowskiego organizm czasem sam broni się przed głębszym wdechem.