"Mądrość karmi, lenistwo głodzi" (mongolskie)
Gości on-line: 34    
 
  21 września 2017 - wschód: 6:27, zachód: 18:44
  Imieniny obchodzą: Hipolit, Mateusz, Daria


wszystkie aktualności

Wspomnienie Bronka Czecha

 
 
 
 
[20.03.2014] 14 marca 2014 r. w naszej Uczelni odbyło się otwarte zebranie naukowe Zakładu Polityki Bezpieczeństwa poświęcone jednemu z najwybitniejszych sportowców w historii polskiego narciarstwa, ratownikowi górskiemu, pilotowi szybowców, artyście - malarzu, rzeźbiarzu, człowiekowi o wielu pasjach i zainteresowaniach, odznaczającym się odwagą i perfekcjonizmem we wszystkich sferach życia - Bronkowi Czechowi. Ten zakopiańczyk przybył do KL Auschwitz pierwszym transportem polskich więźniów politycznych, którzy byli początkowo przetrzymywani w budynkach Monopolu Tytoniowego – obecnej siedzibie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej im. rtm. Witolda Pileckiego w Oświęcimiu.

Seminarium otworzył uroczyście Rektor Uczelni, prof. zw. dr hab. Witold Stankowski. – Mamy obowiązek w tym szczególnym miejscu, w gmachu naszej Uczelni wyższej , znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau – kształcić studentów. To nie oznacza ograniczania się wyłącznie do zajęć dydaktycznych, to proces nabywania wśród naszych studentów pewnych wartości , także poprzez przywracanie pamięci należnej bohaterom, ludziom takim, jak Bronisław Czech - postaciom o wspaniałych biografiach, które mogą być dziś wzorem dla młodych ludzi – powiedział Rektor.

O bohaterach - ich znaczeniu dla młodych ludzi mówił Prorektor Uczelni dr Maciej Mączyński. Przytoczył słowa z artykułu opublikowanego w Magazynie Studenckim "Manko": „Wiesz, kim jest Doda, Szczuka czy Palikot? Śledzisz kolejne skandale i prowokacje Wojewódzkiego? A co możesz powiedzieć o Witoldzie Pileckim? Auguście Fieldorfie Nilu? Józefie Franczaku? Wiesz w ogóle, kim są Żołnierze Wyklęci?” Polemizował ze słowami piosenki Marii Peszek „lepszy żywy obywatel niż martwy bohater” i nawoływał, by przywracać pamięć o polskich bohaterach.

- Celem dzisiejszego spotkania jest przypomnienie studentom postaci jednego z najwybitniejszych sportowców w historii polskiego narciarstwa oraz zarysowanie obrazu tej wybitnej osobowości o wszechstronnych uzdolnieniach. Bronek Czech – człowiek renesansu - geniusz nart, taternik, artysta, patriota. Jaki wzór możemy czerpać z jego niezwykłej biografii? – pytał organizator spotkania, Kierownik Zakładu Polityki Bezpieczeństwa prof. nadzw. dr hab. Robert Borkowski.
W swojej prezentacji „Bronek Czech – narciarz, olimpijczyk, sportowiec wszechstronny”- prof. Borkowski przytaczał fakty z życia niezwykłego zakopiańczyka. Bronisław Czech, „Bronek”, był pierwszym polskim narciarzem klasy światowej. Bardzo wszechstronnym, uprawiającym zarówno narciarskie konkurencje klasyczne (biegi, skoki narciarskie, kombinację norweską), jak i alpejskie (slalom i zjazd). We wszystkich tych dyscyplinach odnosił międzynarodowe sukcesy. Startował też w biegach z przeszkodami i był świetnym narciarzem wysokogórskim. Trzykrotny olimpijczyk, wielokrotny mistrz Polski, był jedynym w historii Polakiem, który zdobył tytuł narciarskiego mistrza świata w zjeździe. Mistrzostwo sportowe szło w parze z gorącym patriotyzmem, szacunkiem dla tradycji i rodziny.

Kochał Tatry. Był bardzo uzdolnionym taternikiem. Uprawiał wspinaczkę, lekkoatletykę i szybownictwo, był także ratownikiem górskim. Jednym z pionierów ski-extreme - narciarstwa ekstremalnego tj. zjazdów bardzo stromymi żlebami i ścianami z tatrzańskich szczytów i przełęczy - między innymi dokonał pierwszego zjazdu z Niebieskiej Przełęczy na północ, do Doliny Stawów Gąsienicowych, czy zjazdu Żlebem pod Palcem do Doliny Suchej Kasprowej. Grał doskonale w ping-ponga, żeglował, kilkakrotnie brał udział w letnich biegach sztafetowych na trasie Zakopane-Morskie Oko, znakomicie rzeźbił w drzewie, pisał wiersze, malował górskie pejzaże, grał na akordeonie i skrzypcach. W 1932 r. wystąpił, w filmie „Biały ślad”, w reżyserii Adama Krzeptowskiego. Przywiązywał ogromną wagę nie tylko do regularnych ćwiczeń, ale również do estetycznego i schludnego wyglądu. Skakał w norweskim swetrze, białej koszuli, niekiedy z krawatem, w zwężanych do kostki spodniach, tzw. „narciarach” czy modnych wówczas „pumpach”. Ukończył Instytut Wychowania Fizycznego w Krakowie. W 1934 roku wspólnie ze Stefanem Radkiewiczem wydał podręcznik narciarski „Narciarska zaprawa biegowa i skokowa. Wskazówki dla trenerów, komendantów patroli, instruktorów i uczniów” (1934). Jako jeden z pierwszych Bronek Czech wprowadził letni trening górski (wówczas narciarze trenowali tylko zimą) z użyciem kijków narciarskich, przypominający modny dzisiaj „nordic walking”. W 1936 r. został trenerem polskich zawodników, przygotowujących się do zimowych igrzysk w Garmisch-Partenkirchen. Prowadził również sklep sportowy przy Krupówkach w Zakopanem.

Wybuch II wojny światowej pokrzyżował jego osobiste plany. Bronek brał kilkakrotnie udział w przejściach kurierskich na trasie Zakopane-Budapeszt - chociaż o tej jego działalności niewiele wiadomo. Podczas okupacji został aresztowany przez gestapo i osadzony w Auschwitz. Nie doczekał wyzwolenia obozu. Na zakopiańskim Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku znajduje się symboliczna mogiła geniusza nart.

- W tym roku, który jest rokiem Zimowych Igrzysk Olimpijskich, w których Polacy osiągnęli znakomite wyniki, przypada siedemdziesiąta rocznica śmierci Bronka Czecha – zaznaczył na zakończenie prof. nadzw. dr hab. Robert Borkowski . Zaprosił do zabrania głosu gościa specjalnego - panią mgr Agnieszkę Sieradzką, historyka sztuki z Działu Zbiorów PMA-B, specjalistkę z zakresu badań nad sztuką obozową i autorką wielu publikacji na ten temat. W swoim wystąpieniu przedstawiła obozową twórczość plastyczną Bronisława Czecha.
Przypomniała, iż Bronisław Czech został aresztowany przez gestapo 14 maja 1940 r. Był przesłuchiwany w "Palace" - Katowni Podhala. Wieczorem przewieziony do więzienia przy ulicy Nowotarskiej. W dwa dni później wraz z innymi więźniami - przeważnie sportowcami z Zakopanego - odesłano go do więzienia w Tarnowie. Stamtąd trafił do KL Auschwitz pierwszym transportem polskich więźniów politycznych. Otrzymał w obozie koncentracyjnym numer 349. Miał ogromny talent rzeźbiarski. Pracował w stolarni, z której później wydzielono rzeźbiarnię. Początkowo wyrabiał obozowe drewniaki i łyżki. Później rzeźbił między innymi: talerze, kubki, pudełka, tace i podstawki pod kałamarze w zakopiańskim stylu. Podpisywał je charakterystycznym znakiem-symbolem skoczka narciarskiego. Dzięki innemu więźniowi, Franciszkowi Targoszowi trafił do nieformalnego komando – pracowni artystycznej tzw. Lagermuseum - mówiła.

Lagermuseum było miejscem wyjątkowym, jak na warunki obozu koncentracyjnego. Tutaj Bronek oraz kilku innych więźniów uzdolnionych artystycznie wykonywali prace na zlecenie esesmanów – rzeźbili, malowali sceny rodzajowe, pejzaże. Niektóre prace Bronka, które powstały nielegalnie, w największej konspiracji były przemycane od razu poza druty, jako dar wdzięczności np. za przekazywaną przez ludność żywność.

Wśród obozowych prac Bronisława Czecha, przechowywanych w zbiorach Muzeum Auschwitz-Birkenau, znajdują się obozowe rysunki i szkice, obrazy olejne i na szkle (Krokusy, Janosik, Kwiaty w wazonie), jak również zdobione rysunkami obozowe listy. Te ostatnie są wyjątkowe, bo mówią znacznie więcej niż słowa, oddają smutek, tęsknotę za utraconym życiem, mają wielką siłę oddziaływania i zdolność przekazywania emocji.

Bronek Czech, uwięziony za obozowymi drutami, usychał z tęsknoty za rodziną i za Tatrami. Sztuka pozwalała mu przetrwać ten trudny czas, była antidotum na obozową rzeczywistość. Bronek Czech pracował w Lagermuseum najdłużej - od jesieni 1941 do lutego 1944 roku, kiedy komando zamknięto. Tadeusz Szymański napisał: „Ten wolny ptak w warunkach obozowych zaczął tracić siły i upadać na zdrowiu”. Zdaniem współwięźniów - ożywiał się tylko wówczas, gdy opowiadał o górach, szusowaniu po stokach, skokach, narciarstwie - podkreśliła Agnieszka Sieradzka.

Bronisław Czech zmarł z wycieńczenia w Oświęcimiu, 5 czerwca 1944 roku. Miał 36 lat. Więźniowie w milczeniu oddali mu hołd.

Pamięć o Bronku - człowieku wielu pasji - ciągle trwa: w 1946 r. rozpoczęto organizację Memoriału ku pamięci Jego i Heleny Marusarzówny, w kraju wiele szkół nosi jego imię, w tym Akademia Wychowania Fizycznego w Krakowie.

Bronisław Czech jest symbolem wartości, których wciąż szukają młodzi ludzie: życia z pasją (tak wiele ich zdołał zrealizować w swym krótkim życiu), odwagi, perfekcjonizmu i patriotyzmu.
Na zakończenie seminarium odbyła się projekcja filmu „Znicz olimpijski” a po niej - dyskusja.
 
 
   
Komentarze

 
 
treść komentarza

email/nick
Lista komentarzy:
Wpisał: rzeźba góralki Data wpisu: 31-03-2014
Treść: O rzeźbie góralki, wykonane przez Bronisława Czecha można przeczytać: Cyra.wblogu.pl

Wpisał: marko Data wpisu: 21-03-2014
Treść: Miałem przyjemność znać (i to bardzo dobrze) obie siostry Bronka Stanisławę i Janinę. Obie pieczołowicie kultywowały pamięć o swoim bracie. Stworzyły izbę pamięci w jego rodzinnym domu w Zakopanem. Izba była placówką Muzeum Tatrzańskiego. Po śmierci drugiej siostry Janiny izba była (jest) praktycznie niedostępna. Może ktoś więcej wie?